W zeszłym tygodniu w tragicznym wypadku zginął mąż Kasi Smutniak - Pietro Taricone . Włoch skakał ze spadochronem, który nie wiadomo dlaczego się nie otworzył. Zaraz po nim miała skakać Kasia.
Pietro był wyjątkowym facetem. Byłam szczęściarą, że przez osiem lat miałam go tylko dla siebie. Wierzę, że patrzy na nas z góry - napisała Kasia Smutniak w oficjalnym oświadczeniu dla mediów, które opublikowało ''Twoje Imperium''.
Wcześniej media podawały, że na miejscu była również ich córeczka i widziała, jak jej tata ginie. Jednak 6-letnia Sophia o śmierci taty dowiedziała się dopiero po pogrzebie .
margot
Zobacz także:
Lewandowski szczerze o przeprowadzce do Chicago. "Potrzebowałem tego"
Dominika Chorosińska poniesie karę za szczekanie w Sejmie? Władze PiS podjęły decyzję
Książulo wydał fortunę na apartament prezydencki w hotelu. "Jestem załamany"
Górski z żoną kupili dom w Hiszpanii. Teraz ujawniają: Tam nic się nie zgadza
Wiadomo, co wydarzyło się na koncercie Pussycat Dolls w Polsce. "Nicole jest zdruzgotana"
Alżbeta Lenska w szpitalu. "Głowa chciała odpalić czarne scenariusze"
Jabłczyńska nie odpuszcza ws. "Nigdy w życiu". Wróciła na plan i jasno odniosła się do afery
Ekspertka o garniturze Marty Nawrockiej. W tym widzi problem. "To już nie jest kwestia gustu"
Spięcie w "Kropce nad i". Ministerka nie wytrzymała. "My tu, za przeproszeniem..."