W zeszłym tygodniu w tragicznym wypadku zginął mąż Kasi Smutniak - Pietro Taricone . Włoch skakał ze spadochronem, który nie wiadomo dlaczego się nie otworzył. Zaraz po nim miała skakać Kasia.
Pietro był wyjątkowym facetem. Byłam szczęściarą, że przez osiem lat miałam go tylko dla siebie. Wierzę, że patrzy na nas z góry - napisała Kasia Smutniak w oficjalnym oświadczeniu dla mediów, które opublikowało ''Twoje Imperium''.
Wcześniej media podawały, że na miejscu była również ich córeczka i widziała, jak jej tata ginie. Jednak 6-letnia Sophia o śmierci taty dowiedziała się dopiero po pogrzebie .
margot
Zobacz także:
Księgowa z Warszawy wygrała "Milionerów", a Polsat ją zablokował. Wygadała się o ważnym zapisie w umowie
32-letnia córka Agnieszki Pilaszewskiej też jest aktorką. Gra w nowej odsłonie kultowego serialu
Grała Hadziukową w "Ranczu". Przeszła metamorfozę i tak dziś wygląda
Zamieszanie wokół wywiadu u Żurnalisty. Jest ostra odpowiedź Serowskiej
Chuck Norris nie żyje. Słowa rodziny aktora poruszają
Wpadka Marzeny Rogalskiej w "Kocham Cię, Polsko". Reakcja Mucha zdumiewa
Mette-Marit przerywa milczenie ws. Epsteina. Podczas wywiadu łamał jej się głos
Syn Wiśniewskiego nie gryzł się w język, mówiąc o patchworkowej rodzinie. "Na maturze bym się pogubił"
Uczestnik "Kuchennych rewolucji" trafił do szpitala. Wiadomo, co się stało