W zeszłym tygodniu w tragicznym wypadku zginął mąż Kasi Smutniak - Pietro Taricone . Włoch skakał ze spadochronem, który nie wiadomo dlaczego się nie otworzył. Zaraz po nim miała skakać Kasia.
Pietro był wyjątkowym facetem. Byłam szczęściarą, że przez osiem lat miałam go tylko dla siebie. Wierzę, że patrzy na nas z góry - napisała Kasia Smutniak w oficjalnym oświadczeniu dla mediów, które opublikowało ''Twoje Imperium''.
Wcześniej media podawały, że na miejscu była również ich córeczka i widziała, jak jej tata ginie. Jednak 6-letnia Sophia o śmierci taty dowiedziała się dopiero po pogrzebie .
margot
Zobacz także:
Pierwszy występ w "Mam talent" i już takie słowa. "To było coś okropnego". Dalej jeszcze mocniej
Szelągowska urządza mieszkania innych, a tak wygląda jej dom na Warmii. Spójrzcie na salon
Spódnica w stylu Małgorzaty Kożuchowskiej to ideał na komunię. Znajdziesz takie w HM i P&C
Fryzjer komentuje siwe włosy Niemen. Ależ słowa
Problem Tadeusza Rydzyka. Potrzebuje milionów złotych, ale ma plan. Jaki? Sprytny
Kwaśniewska pokazała kadry z rodzinnego wyjazdu. Wszyscy patrzą na jej mamę. "Pierwsza dama była tylko jedna"
Musiała uciekać przed kierowcą Ubera. "To było przerażające"
Tajner mówi o powodach rozwodu z Wiśniewskim. "Miał duże kłopoty"
Piotr Kupicha zapytany o rozwód Michała Wiśniewskiego. Zwrócił uwagę na pewną kwestię