Synek Colina Farrella i Alicji Bachledy-Curuś co prawda ma dopiero pół roku, ale decyzja co do jego przyszłości już zapadła. Nie ominą go żmudne lekcje języka polskiego. Alicja Bachleda-Curuś chce, żeby jej mały Henry Tadeusz mówił nie tylko po angielsku, ale żeby porozumiewał się biegle również w jej języku.
Dołożę starań, żeby oprócz angielskiego miał płynność w mówieniu po polsku - powiedziała gwiazda w rozmowie z magazynem "Viva". - Język polski jest piękny i wyjątkowy. Poza tym to język jego mamy. Musi go znać, nie ma wyjścia - dodała.
Lekcje polskiego rozpoczął już Colin. Jak tylko dziecko podrośnie, mężczyźni życia ABC będą mogli razem ćwiczyć trudne deklinacje i koniugacje.
Alicja Bachleda Curuś - zobacz jej dokonania
yoko
Marcin Hakiel przyznał, że stracił prawo jazdy. Wyjawił, jak do tego doszło
14 kwietnia Prokop wydał oświadczenie. Po 20 latach wspólnego życia rozstał się z żoną
Pomylili Trumpa z... Tuskiem w tekście o papieżu. Zabawna wpadka szybko stała się hitem w sieci
Iga Świątek skradła show na imprezie VIP w wieczorowej kreacji. Spójrzcie na buty
Miszczak krótko o Hołowni. Był lepszym prowadzącym czy politykiem?
Takie pytania w "Milionerach" nie zdarzają się często. Pan Maciej z Lubartowa nie krył zaskoczenia
Nie żyje Elżbieta Terlikowska. Miała 79 lat. "Silna kobieta - nigdy nie owijała w bawełnę"
Miszczak nie miał litości dla Chajzera. Ostre słowa? Mało powiedziane
Tyle Doda otrzymywała za występy w Teatrze Buffo. Kwota może zaskakiwać