Synek Colina Farrella i Alicji Bachledy-Curuś co prawda ma dopiero pół roku, ale decyzja co do jego przyszłości już zapadła. Nie ominą go żmudne lekcje języka polskiego. Alicja Bachleda-Curuś chce, żeby jej mały Henry Tadeusz mówił nie tylko po angielsku, ale żeby porozumiewał się biegle również w jej języku.
Dołożę starań, żeby oprócz angielskiego miał płynność w mówieniu po polsku - powiedziała gwiazda w rozmowie z magazynem "Viva". - Język polski jest piękny i wyjątkowy. Poza tym to język jego mamy. Musi go znać, nie ma wyjścia - dodała.
Lekcje polskiego rozpoczął już Colin. Jak tylko dziecko podrośnie, mężczyźni życia ABC będą mogli razem ćwiczyć trudne deklinacje i koniugacje.
Alicja Bachleda Curuś - zobacz jej dokonania
yoko
Była idolką nastolatek z serialu. Za kulisami pomagała guru sekty robić z kobiet niewolnice
Byłam na spotkaniu z Jolantą Kwaśniewską. Tak zachowywała się pierwsza dama, gdy wyłączono kamery
Ministerka edukacji widziała filmową "Lalkę". Z takim apelem zwróciła się do młodzieży
Książę William ma dość. Podjął radykalną decyzję w sprawie filmu o księżnej Dianie
Strasburger usłyszał żart ze swojej żony. Teraz zaapelował do komika
Kondrat i Turnau unikają czerwonych dywanów. Dla premiery "Lalki" zrobili teraz wyjątek
Tyle wyniesie emerytura Wałęsy po podwyżce. Padły gorzkie słowa: Dla mnie jest to za mało
Nieoczekiwany komunikat w TVP3 Lublin. Prezenter przerwał program na żywo
Mandaryna największą poszkodowaną "Tańca z gwiazdami"? "Oczekiwania mogą być nieco większe"