Marina nie boi się wojny z Dodą

"Ja jestem Mariną, a Doda jest Dodą".

Maja Sablewska po latach współpracy z Dodą postanowiła spróbować czegoś nowego . Menadżerka rozpoczęła współpracę z młodą gwiazdką Mariną Łuczenko . Piosenkarka w rozmowie z "Twoim Imperium" przyznała, że marzy się jej koncertowe show . Na początek chce stworzyć nowy kierunek muzyczny (ambitne plany nie powstydziłaby się ich Doda ).

Marzy mi się, by w Polsce stworzyć nowy kierunek, który nazywa się glam pop.

Marina nie boi się porównań z Dodą , jest gotowa się z nią zmierzyć .

W ogóle nie martwię się tym, że będziemy do siebie porównywane. Bo jesteśmy zupełnie różne. Ja jestem Mariną, a Doda jest Dodą.

Wojna między paniami może się toczyć o czas i atencję Maji . Menadżerka będzie musiała umiejętnie lawirować między Dodą , a Mariną , aby nie urazić tej pierwszej.

Janus

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.