Wczoraj po raz kolejny doszło do konfrontacji Dody i Grupy Operacyjnej . Spotkanie nie odbyło się tym razem w windzie, a na sali rozpraw. Doda wciąż czuje się obrażona tekstem piosenki "Podobne przypadki", w której Grupa Operacyjna nazywa go "blacharą", "żywym banerem", "blond billboardem".
Piosenka ukazała się w newralgicznym momencie mojego życia, w związku z powyższym bardzo przeżyłam całą sytuację. Ten, kto się kiedyś rozwodził, wie, o czym mówię. Płakałam przez tą piosenkę, moja mama płakała... - cytuje słowa Dody Gazeta Wyborcza Zielona Góra
Mieszko stwierdził, że on w swoich tekstach parodiuje znane osoby. W sumie ma do tego prawo. Wyrok w sprawie zostanie ogłoszony już 10 listopada. Co działo się za drzwiami sali sądowej? Oto oficjalne oświadczenie menadżera Grupy Operacyjnej w sprawie wczorajszej rozprawy:
W dniu dzisiejszym (28.10.2009) w sądzie rejonowym w Zielonej Górze miał miejsce ciąg dalszy rozprawy Dody z liderem zespołu Grupa Operacyjna - Mieszkiem. Po raz pierwszy na trwającej już ponad 2 lata rozprawie pojawiła się powódka - Doda wraz ze swoją menedżerką Mają Sablewską.
Pojawił się również Mieszko oraz Ziemowit. Jeszcze przed rozprawą dało się odczuć gorącą atmosferę. A był to dopiero początek emocji, które przybrały na sile w czasie trwania rozprawy. Pierwszym świadkiem w rozprawie była menedżerka Dody - Sablewska, która w bardzo nieoczywisty i pokrętny sposób starała się oczernić Mieszka co wywołało triumfalny uśmiech na twarzy Dody.
Jednakże szybko została zawstydzona serią wnikliwych pytań mecenas Grupy Operacyjnej - Andrzeja Kosika, który bez trudu obnażył jej fałszywe oszczerstwa. To jednak był dopiero początek emocji. W dalszej części rozprawy gdy zeznawał Mieszko sędzia musiał aż uspokajać zebranych na sali obserwatorów, którymi w większości byli dziennikarze oraz fotoreporterzy.
Trafne niczym strzał snajpera wypowiedzi rapera wywoływały wręcz frenetyczne wybuchy zadowolenia. W innych okolicznościach na pewno nie obyło by się bez kary porządkowej jednak w tych okolicznościach sędzia okazał się wyrozumiały. W tym samym momencie zawstydzona Doda zmieniła swój kolor na purpurowy. Kręciła się nerwowo na krześle i wznosiła oczy ku górze. Jeszcze nikt z zebranych na sali nie widział jej w takim stanie.
Rabczewska wydawała się wręcz niedowierzać nieprzychylnej sobie opinii biegłego na temat co to wg. jest "blachara". Gdy przyszedł czas na jej wypowiedź dało się także zauważyć drżenie rąk i głosu. Chyba jeszcze nikt wcześniej nie rozmawiał z Dodą w tak rzeczowy sposób. Wydawała się być wręcz zawstydzona tym, że złożyła pozew przeciwko Bogu ducha winnemu Mieszkowi.
W swoim wystąpieniu brak argumentów próbował nieudolnie zrekompensować emocjonalnością wypowiedzi. Doda w dniu dzisiejszym niczym nie przypominała wampa z pierwszych stron gazet.. bardziej zagubiona nastolatkę. Olbrzymie okulary i szczelnie spięte włosy faktycznie wywoływały litość. Jednakże wszyscy, którzy znają Dodę nie dali się zwieść temu zabiegowi.
Siła argumentów po stronie Grupy Operacyjnej była tak wielka że Doda opuszczając salę rozpraw wyglądała jak Gołota po sobotniej Walce z Adamikiem. Co na to sędzia? Czy dał się nabrać sprytnym sztuczkom Dody? Czy może jednak zatriumfuje prawo i zarzuty zostaną oddalone? Tego dowiem się już we wtorek 10 listopada o godzinie 12 w Sali numer 1 sądu okręgowego w Zielonej Górze kiedy to zostało zapowiedziane podanie wyroku.
Poszło o piosenkę "Podobne przypadki":
Doda po przeczytaniu relacji Grupy Operacyjnej na Plotek.pl wystosowała oświadczenie:
Szaza, Mrock
Burza wokół udziału Komarnickiej w "Tańcu z gwiazdami". "Gdzie tu jest sprawiedliwość?"
Marcin Gortat powitał na świecie dziecko. Zdradził płeć i oryginalne imię
Wielkie emocje po odcinku "The Voice Senior". Lawina komentarzy
Kaczorowska zamieszkała z Rogacewiczem w nowym domu. Teraz chwali się łazienką
To w nim była zakochana Lewandowska, zanim poznała Roberta. Wiadomo, czym się zajmuje
Tego nie wiedzieliście o Benie Afflecku. "Lubię przedstawiać się jako Polak"
Nowe informacje o aferze u Beckhamów. Do akcji wkroczyli urzędnicy
Korcz wytyka dojrzałym kobietom, że mają "brzydkie i pomarszczone" ciała. Powinna posłuchać Dymnej
Krzysztof Stanowski był w klubie go-go. Wyjaśnił nam, co tam robił