Aby podziękować Bogu za świetne, w opinii Violetty Villas , zdrowie, piosenkarka wybrała się na Jasną Górę. Tam oczywiście spotkała wiele swoich fanek, które zamiast całować po stopach figurki, rzuciły się z pocałunkami na wielką gwiazdę.
- Gdy w zeszły weekend byłam na Jasnej Górze, podpisałam mnóstwo płyt i rozdałam wiele autografów- powiedziała Villas "Faktowi". - Niektórzy widząc mnie myśleli, że to nie jestem ja, tylko podrobiona Villas. Wszyscy mieliśmy ubaw z tego, a kobiety nawet całowały mnie po rękach i płakały. A ja płakałam z nimi...
To musiało być metafizyczne doznanie, ale nie to jest ważne. Niegdysiejsza gwiazda zapowiada wielki come back. Ma jej w tym pomóc polski celebryta, który sam chętnie powróciłby do łask słuchaczy, czyli Michał Wiśniewski .
- Pokażemy tym wszystkim draniom i chamom, co potrafimy - zapowiada Villas.
Wprost przebieramy nóżkami z radości i niecierpliwości.
Eurowizja usłyszała jej głos, ale twarzy wciąż nie pokazuje. Za tym wyborem stoi osobisty dramat
Zagrał w kultowej scenie w "Misiu". Tak dziś wygląda filmowy Robuś
Pokaz mody Schreiber w Sejmie. Stylistka złapała się za głowę
Donald Trump zwyzywał dziennikarkę. Podczas wywiadu padły skandaliczne słowa
Amal i George Clooney ciepło o Polsce. Tusk ujawnił kulisy rozmowy
Była gwiazdą "Cześć Tereska" i miała szansę na międzynarodową karierę. Jej życie potoczyło się dramatycznie
Ekspertki o występie Szemplińskiej na Eurowizji. "Rasowa wokalistka na jarmarku eurowizyjnych straganów"
92-letnia Joan Collins udowadnia, że wiek to tylko liczba. W Cannes skradła całą uwagę
Wykryła nowotwór po materiale w "Dzień dobry TVN". "Nie miałam dolegliwości. Miałam wrażenie, że to pomyłka"