Borys Szyc szczerze o rozmowach z penisem

O uczuciach, wymagającej roli i rozmowach z przyrodzeniem opowiada Borys Szyc.

Kto jest teraz na fali? Oczywiście Borys Szyc i jego rola w " Wojnie polsko-ruskiej ". Aktor jest wszędzie, co nie razi aż tak bardzo, ale wywiady z nim bywają, delikatnie mówiąc, różne. W ostatnim numerze "Gali" znajdziemy wywiad, który należy do słabszych.

Rozmowę można podzielić na dwie zasadnicze części - rozprawianie o uczuciach i penisie. Tak, tak - to filar całego wywiadu. Oczywiście nie w dosłownym sensie. Ale zacznijmy od bardziej emocjonalnego aspektu rozmowy.

 - Po prostu ja nie biorę wszystkiego na poważnie. To czasami może wkurzać. I tak teraz jestem poważniejszy, niż byłem, ale postać błazna była mi zawsze bardzo bliska. Myślałem, że to jest dobra postawa w życiu. Nigdy nie pokazywałem, że jest mi źle - mówi o swoim lekceważącym podejściu Szyc.

KAPIF.PL/KAPIF

Później prowadząca wywiad zainteresowała się wątkiem rozmawiania z penisem (scena z filmu). Czy mężczyźni często to robią?

 - Oczywiście że prowadzi się takie rozmowy. Niekoniecznie trzeba na niego patrzeć i nie musi być w stanie gotowości. Ale kiedy jest... Wtedy są to ostateczne rozmowy...

A jak do swojego przyrodzenia zwraca się Borys Szyc ?

 - Oczywiście, że pieszczotliwie, bo to jest jednak skarb. W końcu mówi się "klejnoty". Zwracam się do niego łagodnie, bo przecież jest bardzo wrażliwy i delikatny. A czasem słucham się go - dodaje.

Z taką wiedzą możemy umierać!

KAPIF.PL/KAPIF

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.