Kto jest teraz na fali? Oczywiście Borys Szyc i jego rola w " Wojnie polsko-ruskiej ". Aktor jest wszędzie, co nie razi aż tak bardzo, ale wywiady z nim bywają, delikatnie mówiąc, różne. W ostatnim numerze "Gali" znajdziemy wywiad, który należy do słabszych.
Rozmowę można podzielić na dwie zasadnicze części - rozprawianie o uczuciach i penisie. Tak, tak - to filar całego wywiadu. Oczywiście nie w dosłownym sensie. Ale zacznijmy od bardziej emocjonalnego aspektu rozmowy.
- Po prostu ja nie biorę wszystkiego na poważnie. To czasami może wkurzać. I tak teraz jestem poważniejszy, niż byłem, ale postać błazna była mi zawsze bardzo bliska. Myślałem, że to jest dobra postawa w życiu. Nigdy nie pokazywałem, że jest mi źle - mówi o swoim lekceważącym podejściu Szyc.
Później prowadząca wywiad zainteresowała się wątkiem rozmawiania z penisem (scena z filmu). Czy mężczyźni często to robią?
- Oczywiście że prowadzi się takie rozmowy. Niekoniecznie trzeba na niego patrzeć i nie musi być w stanie gotowości. Ale kiedy jest... Wtedy są to ostateczne rozmowy...
A jak do swojego przyrodzenia zwraca się Borys Szyc ?
- Oczywiście, że pieszczotliwie, bo to jest jednak skarb. W końcu mówi się "klejnoty". Zwracam się do niego łagodnie, bo przecież jest bardzo wrażliwy i delikatny. A czasem słucham się go - dodaje.
Z taką wiedzą możemy umierać!
Jakie wykształcenie ma Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz? Zaskakujące, jakie studia ukończyła
Mamy polskich "Chirurgów", a może Leśną Górę 2.0? Obejrzałam "SOR" i nadal nie dowierzam
Polska wygra Eurowizję Junior? Nasz reprezentant ujawnia kulisy przed finałem
Rutkowski sprzedaje swój pałac z 70 pokojami. Cena? Lepiej usiądźcie
Grała Stephanie w "Modzie na sukces". Tak dziś wygląda 87-letnia Susan Flannery
Książulo skrytykował lokal Wojewódzkiego. Jest odpowiedź
Kultowa scena z "Przyjaciół" miała bolesne drugie dno. Siostra Matthew Perry'ego ujawnia
Janosz rozprawiła się z komentarzem internautki. "Dojrzała kobieta powinna się szanować, a nie..."
Andziaks narzeka na podatki. Wolałaby rozliczać się za granicą, bo... "nie korzysta z kasy chorych"