W wywiadzie dla "Gali" Mateusz Damięcki skarży się na nadmiar pracy spowodowany propozycjami, które posypały się po zakończeniu zdjęć do filmu " Kochaj i tańcz ". Rzucając się w wir pracy, aktor zapomniał zadbać o samego siebie i swoją kondycję, która znacznie poprawiła się dzięki ciężkiej pracy na planie.
Co stało się ze wspaniałymi bicepsami Damięckiego?
Były, bo dźwigałem stosy cegieł i wiadra cementu. Ale teraz się lekko zaniedbałem siłowo. Cóż, człowiek uczy się na błędach. Widać należę do grona lekkoduchów - powiedział aktor
Jak słusznie zauważył serwis se.pl, między słowami Mateusza można wyczytać, co aktualnie jest dla niego najważniejsze - oczywiście kariera, a co za tym idzie, także i pieniądze. Tym samym życie osobiste i czas dla samego siebie odeszły na dalszy tor. Pewnie zmieni się to dopiero za kilka lat.
Małysz wspiera WOŚP. Rok temu zagotował się, gdy usłyszał, co o nim napisali dziennikarze
Annę Popek "atakują czerwone serduszka". Gorzko oceniła WOŚP. "Pomaganie to wybór, a nie przymus"
Roksana Węgiel na wspólnych kadrach z mamą. Internauci są zgodni: Jak siostry
Kasia Tusk z humorem o wsparciu WOŚP. Porównała swoją aukcję z licytacją ojca. Padły słowa o "nepo babies"
Stylistka przyjrzała się kreacji Marty Nawrockiej w Wilnie. Punktuje błędy
Kaczorowska i Rogacewicz spędzili wyjątkowe chwile w górach. "Zostawiam to w naszych sercach"
Burza po nowym odcinku "The Voice Senior". Widzowie podzieleni przez uczestniczkę
Syn Seweryna nie mówi już po polsku. Tak zwraca się do znanego ojca
Owsiak zdradził, jak mieszka. Takie nieprzyjemności go spotykają