W wywiadzie dla "Gali" Mateusz Damięcki skarży się na nadmiar pracy spowodowany propozycjami, które posypały się po zakończeniu zdjęć do filmu " Kochaj i tańcz ". Rzucając się w wir pracy, aktor zapomniał zadbać o samego siebie i swoją kondycję, która znacznie poprawiła się dzięki ciężkiej pracy na planie.
Co stało się ze wspaniałymi bicepsami Damięckiego?
Były, bo dźwigałem stosy cegieł i wiadra cementu. Ale teraz się lekko zaniedbałem siłowo. Cóż, człowiek uczy się na błędach. Widać należę do grona lekkoduchów - powiedział aktor
Jak słusznie zauważył serwis se.pl, między słowami Mateusza można wyczytać, co aktualnie jest dla niego najważniejsze - oczywiście kariera, a co za tym idzie, także i pieniądze. Tym samym życie osobiste i czas dla samego siebie odeszły na dalszy tor. Pewnie zmieni się to dopiero za kilka lat.
Joanna z "Rolnika" pokazała nowe zęby. Tak wygląda po metamorfozie w tureckiej klinice
Nawrocki nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza. Poleciało pouczenie: Kościół, modlitwa, wchodzimy, panie redaktorze
Pazura ujawnił zarobki z powtórek. Tyle naprawdę dostaje za emisję swoich produkcji
Wszyscy mówią o sukience Melanii na urodzinach Trumpa. Czerwik: To stylizacja pokazująca, że...
Richardson ulało się, gdy wspomniała o Woźniak-Starak. Aż trudno uwierzyć, że naprawdę to powiedziała
Niebywałe, w jaki sposób poznała swojego męża. Tyle Tadla musiała za to zapłacić
Olbrychski zareagował na hejt wokół "Rancza". Ujawnił, kogo zagra w serialu
Nie żyje Oliver Tree. Twórca hitów zginął w katastrofie lotniczej
Łączyli Lubomirskiego-Lanckorońskiego z Mensah. Teraz książę tłumaczy się z tej relacji