Kącik mola książkowego

Kotek bardzo lubi czytać książki i chciałby Was zarazić swoją pasją!

Na dobry początek Kotek przedstawia Wam opowieść o swoim kuzynie - poznajcie Deweya !

Dewey to sympatyczny rudy dachowiec. Jednak jego właściciele podejrzewają, że płynie w nim arystokratyczna krew. Właściciele...Chociaż kociak mieszka w bibliotece i właściwie to panie bibliotekarki są za niego odpowiedzialne, to całe miasteczko uważa Deweya za "swojego kota".

Dewey może mówić o wielkim szczęściu - mała kuleczka pozostawiona sama sobie na mrozie trafiła w najlepsze ręce pod słońcem. Rudy bohater to wielki rozrabiaka - kocha polować na gumki recepturki i żadna się przed nim nie uchowa :) Uwielbia też sypiać w najmniej odpowiednich miejscach - na papierze do ksero, czy w pudełku, które jest akurat komuś bardzo potrzebne. Oczywiście nikt nie ma zamiaru przeganiać Deweya z "jego sypialni". Kotek nie chce Wam zdradzać całej fabuły...Chociaż w książce znajdziemy też nudnawe opisy miasteczka, to naprawdę warto ją przeczytać!

Oto, co o książce pisze wydawca

Będziecie mruczeć z zachwytu - prawdziwa historia, która podbije wasze serca! Opowieść o kocie Deweyu nie mogła zacząć się gorzej: w najzimniejszy dzień roku został wrzucony do metalowej skrzyni na książki Biblioteki Publicznej w Spencer w stanie Iowa. Nikt nie przypuszczał, że w chwili gdy zaopiekuje się nim szefowa biblioteki Vicki Myron, odmieni się los całego zagrożonego kryzysem miasteczka. Dzięki urokowi, mądrości i idącym z nią w parze psotom Deweya niepozorna biblioteka staje się centrum Spencer, a jego mieszkańcy zaczynają wierzyć w swój dobry los. Ta podnosząca na duchu historia to nie tylko dzieje niezwykłego kota, który podbił świat, ale też poruszająca historia podobnych nam ludzi i ich problemów. znak.com.pl

Deweya naprawdę warto poznać!

"Dewey. Wielki kot w małym mieście" Vicki Myron, Bret Witter Wydawnictwo Znak

ps. Kotek regularnie będzie zamieszczał kolejne recenzje. Zaglądajcie na Kotka, a może znajdziecie coś dla siebie?

Więcej o: