Macho czy romantyk? Za co ich kochamy!

Moje drogie, gdyby mężczyzn można było podzielić na dwie grupy, zaszufladkować, nakleić etykietkę i odstawić na ulice miast, to przecież nasze życie byłoby banalnie proste a wybory życiowe ograniczały się do wskazania jednego z dwóch, wzajemnie raczej wykluczających się, typów

Niestety, mimo iż mężczyzna to nie istota szczególnie złożona i plasuje się w hierarchii uczuć gdzieś między skąposzczetem a tchórzofretką (w zależności od modelu istnieją zmutowane genetycznie wyjątki, które swą paletą uczuć dorównują kobietom), rozmnożyło się to po świecie, skrzyżowało z różnymi typami niewiast i dało nieraz zaskakujące wyniki.

Zaczęło się od romantyka i macho, jednak w chwili obecnej obserwować można na wolności takie gatunki, jak: winogrono, pantoflarz, despota, pies ogrodnika, książę, ofiara losu, kameleon, przykładny mąż, przykładny kochanek, wieczny chłopiec, do-rany-przyłóż, niezapominajek, czaruś itp. Jest ich wiele ... Nie AŻ TAK wiele, by mówić, że każdy facet jest oryginalny (to tytuł zastrzeżony dla nas!), jednak warto wspomnieć choć o kilku z nich. Najpierw omówię podstawowe dwa gatunki wskazane w tytule, gdyż podgatunki wykazują w różny sposób wymieszane cechy ich prototypów.

Romantyk. Zapewne 99% z Was wie, jakie cechy posiada, bo z pewnością każda z nas spotkała na swej drodze takowego. Zacznijmy od zalet: gwarantowane kwiaty na randce, śniadanie do łóżka, recytowanie (nieraz też pisanie) wierszy, traktowanie wybranki jak księżniczki, wyczucie piękna, dobry gust, urok osobisty, ułańska fantazja... Lecz nie zapominajmy o wadach , których żaden przybysz z Marsa nie jest pozbawiony. Brak mu elementarnej wiedzy praktycznej: nawet nie waż się dawać mu do ręki młotka, na widok wiertarki zemdleje, nie pytaj go do czego służy śrubokręt. Nie wolno z nim poruszać kwestii finansowych - powie, że jesteś zimną materialistką. Rzadko kiedy interesuje się polityką, jeszcze rzadziej sportem. Do jego hobby należy zbieranie kwiatów, słuchanie muzyki, czasem gra w szachy. Nie lubi ryzyka. Ma dużo znajomych, lecz - UWAGA! - najczęściej płci żeńskiej, jako że kobiety lgną do romantyków jak opiłki żelaza do magnesu. Koledzy romantyka to zwykle mimozy, o których on nie będzie zazdrosny. Bo klasyczny romantyk w ogóle nie jest zazdrosny, chyba, że ma niezbity dowód. Za to, gdy go zdradzisz, nigdy już nie odzyskasz. Pójdzie się zastrzelić, powiesić, utopić lub ewentualnie po prostu odejdzie do innej. Przykłady: Werter, Stanisław Wokulski, Konrad z "Dziadów".

Macho to typ dominujący. Jednym słowem: gdy postanowi skrzyżować się z kobietą romantyczką, syn nieuchronnie będzie również typem macho (może o lekko romantycznym zabarwieniu, ale to nie reguła). Skąd ta prawidłowość? Ano moje drogie: w czasach prehistorycznych istnieli i macho i romantycy. Kiedy ci pierwsi polowali na grubego zwierza, ci drudzy łapali motyle lub boże krówki. Gdy pierwsi posilali się upolowanym mięsem, drudzy skubali w kąciku jagódki i borówki. Zaradne prehistoryczne kobiety, by zapewnić byt swym dzieciom, musiały interesować się bardziej tymi silniejszymi, mimo iż bardziej owłosionymi, grubiańskimi, poligamicznymi a do tego ciągnącymi za włosy typami. Te cechy praprzodków są widoczne również we współczesnych facetach o genotypie "macho". Tradycyjnie wymienimy kilka zalet: potrafią utrzymać przy sobie kobietę, zapewnią jej godziwe życie, są praktyczni do szpiku kości, nieraz czarujący, gdy przyjdzie im walczyć o wybrankę, i bardzo żywiołowi. Niestety cechy te przysłaniane są przez spory wachlarz wad : niepohamowana zazdrość, pyszałkowatość, przekonanie o własnej doskonałości, niejednokrotnie narcyzm, egoizm i brak romantyczności, co owocuje brakiem śniadań do łóżka, kwiatów, wierszy, komplementów. I wada numer 1: macho traktuje kobietę jak swoją własność, co jest moim skromnym zdaniem karygodne.

Przykłady: Desperado, James Bond.

Przejdźmy teraz do krótkiej charakterystyki wybranych podgatunków. Pantoflarz, despota, ofiara losu, przykładny mąż, przykładny kochanek czy czaruś to typy doskonale znane. Warto jednak powiedzieć kilka słów o pozostałych przeze mnie wymienionych. A więc do dzieła!

Winogrono to - szeroko opisywany w literaturze przez znamienite polskie pisarki - mężczyzna obwieszony (dosłownie i w przenośni) kobietami. Jego rąk, nóg, pleców i głowy uczepiają się przeróżne niewiasty: żona, kochanka, sekretarka, była dziewczyna, której obiecał przyjaźń, przyjaciółka, której kiedyś obiecał ślub, sprzedawczyni ze sklepu z garniturami, partnerka z rosyjskiej filii firmy, daleka kuzynka, dawna szkolna miłość i ktokolwiek będzie się chciał go uczepić. Twoja sytuacja zależy od pozycji, którą zajmujesz. Największe szanse ma żona, jednak winogrono do końca życia ciągnie za sobą wianuszek kobiet, gdyż schlebia to jego naturze macho ... poza tą jedną (główną!) cechą jest z reguły romantykiem.

Pies ogrodnika - typ szczególnie niebezpieczny. Najlepiej się z nim nie wiązać, a jeśli to już ma miejsce, to lepiej szybko się wycofać. To typowy "macho" pozbawiony pewności siebie. Nieustannie tropi zdradę, kłamstwa, oszustwa i już samo to jest męczące. Kiedy zaś się rozstaniecie (nieistotne z czyjej winy), nie pozwoli Wam znaleźć drugiego faceta. Sam nie ma, lecz komuś też nie pozwoli mieć.

Moja rada: zdecydowanie unikać!!!

Książę - wbrew pozorom nie będzie nas traktował jak księżniczki, lecz raczej sam ustawi się na pozycji dystyngowanego władcy, dla którego dziewczyna jest efektowną ozdobą bez prawa do głosu. W swych manierach jest romantykiem, jednak władczy sposób bycia i uprzedmiotowienie partnerki trącą nieodrodnym "macho".

Kameleon. Nie wiadomo o nim zbyt wiele. To po prostu jednostka, która potrafi się niesamowicie szybko adaptować. Jego charakteru nie poznaje się po jednym związku, lecz po wnikliwej obserwacji kilku (nieraz kilkunastu). Trudno rozszyfrować jego prawdziwą naturę. Będzie romantykiem dla romantyczki, ofiarą losu dla opiekuńczej dziewczyny, pantoflarzem dla despotki, matadorem dla kobiety-wojowniczki. Odnajduje się w każdej sytuacji. Z każdą partnerką jest mu dobrze, tak samo jak każdej jest dobrze z nim. Wady: szybko się nudzi, uwielbia zmiany, trudno go znaleźć.

Wieczny chłopiec. Jak sama nazwa wskazuje: dziecko. Słodki, uroczy, zabawny, pełen pomysłów, szalony. Nie można się z nim nudzić, jest jednak bardzo uparty i zazdrosny, nieodpowiedzialny, a także - jak to dziecko - niesforny. Oczekuje czułości, opieki, akceptacji i zrozumienia dla jego pasji. Często dzieli hobby z Twoim młodszym rodzeństwem. Jest nieco egoistyczny. Kiepski materiał na dłuższy związek.

Typ do-rany-przyłóż. Kompatybilny w zasadzie tylko z dziewczyną-ofiarą losu. Nadgorliwy, opiekuńczy, czuły, nie zostawi Wam nawet skrawka wolności. Będzie zgadywać Wasze życzenia, czytać Wam w myślach, wszystko zrobi za Was. Szybko traci się przy nim cierpliwość i wpada w syndrom Hannibala Lectera. Jeśli nie jesteś typem ofiary losu, daruj sobie takich mężczyzn.

Ostatnim gatunkiem, który sobie dziś omówimy, jest niezapominajek . Tak naprawdę nie jest ani macho, ani romantykiem. Bo niezapominajek istnieje tylko w naszych głowach. Jest taki jeden chłopak na całe życie, którego zawsze będziemy pamiętać. Może to ten pierwszy, a może ten najlepszy. Zwykle to facet, którego my zostawiłyśmy a potem chciałyśmy wrócić, lecz było za późno. Niezapominajek posiada więc same zalety prócz jednej wady: nigdy nie będzie już nasz ...

Teraz swobodnie możecie ruszać na poszukiwanie drugich połówek lub po prostu zlustrować aktualnych partnerów.

Macie już swój ulubiony typ?

Agnieszka Śpionek - laureatka konkursu "Dzień Dziecka z Nici"

Więcej o: