Sylwia Gliwa o zarobkach aktorów: Zarabiamy w Polsce za mało!

Jako pierwsza przerywa zmowę milczenia o zarobkach i zasadach jakie panują a branży.

Znana szerszej publiczności z "Na Wspólnej" Sylwia Gliwa , jako jedna z nielicznych aktorów postanowiła powiedzieć na łamach "Super Expressu", ile tak na prawdę zarabiają artyści z jej branży oraz o panujących w niej zasadach.

"A przepraszam, dziennikarze zarabiają mało? Czasami mam wrażenie, że aktor jest na samym końcu tego łańcucha pokarmowego".

I po chwili dodaje:

"Podam przykład: agencja fotograficzna zaprasza aktorkę na sesję zdjęciową. Ta wstaje skoro świt, jest trzy godziny malowana, przebierana, następnie parę godzin trwają zdjęcia. Zarabia producent sesji, stylista, fryzjer, wizażystka, fotograf. Podsumowując, zarobili wszyscy dookoła, a aktor zamiast wypłaty ma z tego... ładne zdjęcia. Nie skarżę się, ale przedstawiam realia. Nie uważam, że aktorzy zarabiają za dużo, zarabiamy w Polsce za mało, bo nasza praca polega również na czekaniu na role, chodzeniu na castingi, a wtedy się nie zarabia w ogóle. O tym trzeba też pamiętać" - czytamy w "Super Expressie".

Dyskusja na temat zarobków gwiazd była wiele razy podejmowana i za każdym razem szybko zamieniała się w głuchą ciszę. Czym jest spowodowana owa "zmowa milczenia" ? Kto boi się powiedzieć prawdę? Aktorzy drżący o swoje posady (swoją droga, często posadka w serialu jest wygodna, ale dla dyplomowanego aktora jest czarną plamą w karierze) czy ludzie stojący "za kamerą", czyli producenci,wydawcy,reżyserzy itd ?

Czy Sylwia Gliwa rozpętała tą wypowiedzią serialową burzę,której konsekwencje poniosą wszyscy z branży? A może to piorun bez grzmotu, który (z wiadomych przyczyn) przejdzie niezauważony? Plotek gratuluje aktorce odwagi. Czekamy na kolejne, odważne wypowiedzi artystów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.