Chyba każdy wie, że prawdziwym kluczem do sukcesu jest talent, ale również nienaganny wygląd. Sławni aktorzy spędzają godziny przed lustrem, żeby wprawić w zachwyt swoich fanów. Przekonała się o tym Ola Woźniak, która wzięła całkiem niedawno w drugiej edycji "JOŚ" . Piękna aktorka wystąpiła w świątecznym wydaniu polsatowskiego show.
I wszystko układało się po myśli pięknej aktorki do momentu, gdy pojawiła się na estradzie. To właśnie wtedy Woźniak przeżyła dramat. Producenci show wpadli na pomysł, żeby uświetnić występ aktorki salwami confetti. Jak łatwo się domyśleć spadające błyszczące drobiny zaplątały się w fryzurze Oli. To doprowadziło do rozpaczy nie tylko Olę, ale również fotoreporterów, którzy czekali na aktorkę w white roomie, żeby zrobić jej zdjęcia. Woźniak próbowała sama wybrnąć z niefortunnej sytuacji i usunęła trochę confetti z głowy. To nie pomogło.
Na szczęście z pomocą zrozpaczonej Oli pospieszyli fotoreporterzy, którzy wybawili aktorkę z opresji i dosłownie wydłubali uciążliwe odłamki confetti z jej fryzury. To dopiero klasa. Widać fotoreporterzy też ludzie i potrafią pomóc nawet sławnym kolegom w kłopocie. Tak trzymać!
Ciary żenady od pierwszych minut wyborów Miss Polski 2026. Czy cofnęłam się do lat 90.?
Aleksandra Sarna: Pokazywali mnie palcem na ulicy i mówili: O, to ta gruba z "Rozmów w toku"
Tak dziś wygląda "Pan Lotto". 79-letniego Ryszarda Rembiszewskiego trudno rozpoznać na nowych zdjęciach
Joanna Kulig zagra Britney Spears. Do sieci trafił pierwszy kadr
Tak wyglądał huczny ślub Rafała Brzozowskiego. Na liście gości znane osobistości
Wystąpił na Pol'and'Rock i był w szoku. "Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego"
Flagowy okręt Polsatu tonie? "Taniec z gwiazdami" ma problem, którego nie da się dłużej ignorować
Awantura w TV Republika. Polska 2050 podjęła kroki i mówi o "patostreamingu w telewizji"
Czubówna nigdy nie wyszła za mąż. To było dla niej życiowym priorytetem