Słowa "Czytała Krystyna Czubówna" zapewne większość z nas przeczyta, mając w głowie głos cenionej lektorki. Co ciekawe, spikerka tak naprawdę ma na nazwisko Czub - Czubówna wywodzi się z tradycji dodawania córkom przyrostka "-ówna" do nazwiska ojca. Dziennikarka z wykształcenia jest prawniczką, choć po szkole średniej próbowała dostać się na aktorstwo do Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Jej głos od lat pojawia się przede wszystkim w programach przyrodniczych. O samej Czubównie wiadomo jednak niewiele - to nie jest przypadek. Lektorka nie jest wylewna w kwestii życia prywatnego.
Jeszcze w trakcie studiów prawniczych wzięła udział w castingu, który organizował Komitet ds. Radia i Telewizji "Polskie Radio i Telewizja". Dzięki konkursowi odnalazła ścieżkę kariery, którą postanowiła podążać. - Znalazłam się w Polskim Radiu, jakiś człowiek usłyszał mnie i zapytał, czy miałam przesłuchanie mikrofonowe i tak to się zaczęło. Potem się okazało, że to jest koń, na którym chcę jeździć do końca życia. Sama nie wpadłabym na to, żeby uprawiać taki zawód - opowiadała Czubówna podczas wizyty w "Dzień Dobry TVN".
To właśnie w radiu poznała wieloletniego partnera Bogusława Barjasa, który był realizatorem radiowym. Para nigdy nie zdecydowała się na formalizację związku, co nie podobało się rodzicom lektorki. Zakochani doczekali się razem córki, Agnieszki, choć jej wychowanie spoczywało głównie na barkach Czubówny - jej partnera często nie było w domu. W końcu dziennikarka postanowiła rozstać się z mężczyzną i nie bez przyczyny zrobiła to w wakacje. "Rozstaliśmy się w czasie wakacji. Wydawało mi się, że ojca na tyle mało było w domu, że Aga tego nie odczuje. Zmieni się tylko to, że nie będzie zostawał na noc. Żeby przykryć problem, zarządziłam kapitalny remont mieszkania. Potem żałowałam rozstania, ale zaraz pojawiała się druga myśl: kobieto, to jest najmądrzejsza rzecz, jaką zrobiłaś w życiu. Strasznie się biłam z myślami" - opowiadała Czubówna w wywiadzie dla "Vivy!".
Samodzielne rodzicielstwo nie było jednak łatwe. - Moja samodzielność była przemyślaną decyzją. Uprawiałam zawód, który kochałam, który dawał mi spełnienie, satysfakcję. Dla mnie to była służba, byłam dyspozycyjna 24 godziny na dobę. W takich sytuacjach niezwykle trudno jest pogodzić kobiecie trzy role: żony, matki i dobrego pracownika. Bycie matką było dla mnie priorytetem, praca była drugą pasją i na trzecią nogę już nie było miejsca - mówiła w rozmowie z "Vivą!". Choć wchodziła w kolejne związki, okazywało się, że nie były to długotrwałe relacje. - Kiedy poznawałam kogoś, zawsze wydawało mi się, że to ten jeden jedyny na całe życie. Kilka razy przekonałam się, jak bardzo się mylę... - mówiła.
Kto płaci za kreacje Marty Nawrockiej? Janachowska ujawniła kulisy współpracy
Polski lekarz oskarżony o zabójstwo. W tle szokujący konflikt i możliwa kara śmierci
Po aferze o Tosię kariera Szelągowskiej wisi na włosku? Opadły maski
Doda zaśpiewała "Rotę". Internauci wydali werdykt
Krzan i Pirowski prowadzili "Dzień dobry TVN" i wbijali sobie szpile na wizji. "Nie chcę tego słyszeć!"
Poseł PiS oburzony netfliksową "Lalką". "Kiedy chcę zjeść kiełbasę, to oczekuję kiełbasy..."
Chajzer wkroczył na parkiet z żoną. Ten utwór wybrali na pierwszy taniec
Trzeci odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]
Tak wygląda dom Joanny Przetakiewicz. Dominują marmur i złoto, ale są też rodzinne akcenty