Ciary żenady od pierwszych minut wyborów Miss Polski 2026. Czy cofnęłam się do lat 90.?

W niedzielę, 2 sierpnia, odbył się finał wyborów Miss Polski 2026. Obejrzałam go, żebyście wy nie musieli, i nie byłam zachwycona.
Ciary żenady od pierwszych minut wyborów Miss Polski 2026. Czy cofnęłam się do lat 90.?
Polsat

Mogłoby się wydawać, że w 2026 roku nie ma już miejsca na konkursy piękności, ale nic bardziej mylnego. W niedzielę, 2 sierpnia, odbył się bowiem finał wyborów Miss Polski 2026. Można pomyśleć, że to w końcu już tradycja, coroczny konkurs, podczas którego wybierana jest najpiękniejsza Polka, co w tym złego? Ale... No właśnie, sami pomyślcie, jak to brzmi. Przy okazji cała impreza też dobrze nie wyglądała. Obejrzałam ją, żebyście wy nie musieli. Ciarek żenady nie brakowało.

Zobacz wideo Usłyszała to po wyborach Miss Polonia. Te słowa ją zaszokowały

Konkurs Miss Polski 2026 to prawdziwy wehikuł czasu. Poczułam się, jakby znów były lata 90.

Oprawa wizualna i dźwiękowa pozostawiały wiele do życzenia. Całość wydawała mi się mało nowoczesna i toporna. Nie brakowało wrażenia, że cofnęłam się w czasie i oglądam wybory z lat 90. Wszystko przez wizualizacje na ekranach, "dym" na scenie czy układy choreograficzne uczestniczek. Podobnie było w przypadku występów muzycznych. Na scenie pojawiły się m.in. Cleo czy Tatiana Okupnik. Oczywiście obie panie "zaśpiewały" przy pomocy playbacku. Miałam wrażenie, że głos Tatiany Okupnik zupełnie mijał się z ruchem warg.

Nie wiem, jak powinny wyglądać wybory Miss Polski w 2026 roku, po za tym, że według mnie, w ogóle ich nie powinno być. Wiem jednak, że pokazy mody znanych projektantów potrafią robić znacznie lepsze wrażenie. Nawet w programie "Top Model" widzimy co sezon znacznie lepiej przygotowane show, którego można nie popierać, ale nie można odmówić mu profesjonalizmu.

Po co organizowane są wybory miss? Nie wiedziałam, co powiedzieć córce

Wróćmy jednak do samych wyborów miss. Naprawdę mam wrażenie, że w 2026 roku nie powinno być miejsca dla konkursów, podczas których kobiety oceniane są przez pryzmat swojego wyglądu i które utrwalają szkodliwe stereotypy. W przypadku wyborów miss wszystko jest złe - skupienie na fizyczności, która, jak wiemy, może ulegać obecnie dowolnym modyfikacjom, promowanie nierealistycznych kanonów piękna, tworzenie wizerunku kobiet jako ozdoby wystawianej na ocenę jury.

Co jednak ciekawe, producent kreatywny konkursu Miss Polonia i Wiceprezes Fundacji Miss Polonia, Igor Włodarczyk, zapewniał naszą redaktorkę w 2025 roku, że konkursy "idą z duchem czasu" i kobiety nie są uprzedmiotowiane. - Na każdym etapie konkursu, począwszy od castingów, jest kilkunastominutowa rozmowa z każdą uczestniczką. To już świadczy o tym, że chcemy je poznać. Jakimi są osobami, czym się interesują, co robią, w jaki sposób chcą wykorzystać tytuł Miss. Gdybyśmy je oceniali tylko po urodzie, to byśmy patrzyli tylko na to, jak wyglądają na wybiegu czy w kostiumie kąpielowym - zapewniał.

Niestety, w przypadku wyborów Miss Polski nie da się tego dostrzec. Dopiero po półtorej godzinie trwania konkursu dano głos uczestniczkom, by mogły opowiedzieć nieco więcej o sobie. Do tego momentu wyłącznie paradowały po scenie, prezentując się w różnych stylizacjach. Nie rozumiem tego typu rozrywki i nie wiedziałam również, jak ją wytłumaczyć mojej czteroletniej córce, która zobaczyła, co oglądam i zaciekawiona pytała, "dlaczego i po co te panie chodzą w takich dziwnych strojach". Ona jeszcze nie wie, jak bardzo na tym świecie liczy się wygląd i chciałabym, żeby nigdy nie musiała się dowiadywać - żeby dorastała już w innym świecie, w którym nie będzie musiała przejmować się wyglądem tak bardzo, jak moje pokolenie.

Na razie nie widzę na to szans, zwłaszcza że wracają urodowe trendy rodem z lat 2000, wychudzone do granic możliwości ciała i skrajne poprawki w zakresie medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej. Wybory Miss Polski zdecydowanie nie poprawiają tej sytuacji.

Więcej o: