Doda zaszkodziła Kasi Glince?

To był gorący wieczór w show "Gwiazdy Tańczą na Lodzie". Za kulisami rozegrał się prawdziwy dramat, który przeżyła Kasia Glinka i jej najbliżsi. Czyżby wszystko przez Dodę?!
KJ/Forum

Tego wieczoru wszyscy czekali w dużym napięciu na koniec programu, żeby pogratulować Kasi Glince .Widzowie od samego początku show oddawali swoje glosy na piękną aktorkę. Dlatego jeszcze w pierwszej połowie "Gwiazdy tańczą na lodzie" wydawało się, że to właśnie Kasia zmierzy się z Rafałem Mroczkiem o główną nagrodę.

Glinka miała aż 20 proc. głosów więcej od Olgi Borys . Nic dziwnego, że tak dużej przewagi nie udałoby się nikomu nadrobić. Niestety, kilkanaście minut przed końcem show sytuacja zaczęłą się dramatycznie zmieniać. Dlaczego?

Jak twierdzą znajomi Kasi, wypowiedź Dody, która stwierdziła, że Glinka jest jej faworytką zaszkodziła aktorce. To właśnie po niefortunnym wyznaniu Rabczewskiej komputer zliczający głosy zaczął szaleć. Widzowie na przekór Dodzie wysyłali sms-y na Olgę Borys - opowiada dziennikarka TVP.

Wypowiedź Dody zaszkodziła Kasi. Widzowie nie lubią, kiedy sugeruje się im, na kogo mają głosować. Często opinie jurorów skreślają ich faworytów, bo ludzie głosują na przekór. Tak było już przecież już w "Tańcu z Gwiazdami" .

Glinka jest naprawdę wściekła na Dodę! Być może, gdyby piosenkarka zachowała swoje uwagi dla siebie wówczas aktorkę moglibyśmy zobaczyć w finale . Stało się jednak inaczej. Kasia odpadła z GTnL. W finale zobaczymy Rafała Mroczka i Olgę Borys.

Zaskakujące zaś było zachowanie Dody, która zaraz po zakończeniu emisji, jak twierdzą świadkowie, uciekła do garderoby. Rabczewska nie pojawiła się w tzw. ice roomie, gdzie czekali na nią fotoreporterzy i uczestnicy show. Czyżby Doda czuła się winna? Tego nie wie nikt, poza nią. Jednak Kasia Glinka mam żal do jurorki, bo gdyby nie jej wypowiedź z pewnością zatańczyła dla nas w przyszyłym tygodniu.

Więcej o: