Kasia i Kuba byli parą 4 lata. Rodzice Kasi dobrze znali Kubę i akceptowali ich związek. Tuskówna była przekonana, że Kuba jest mężczyzną jej życia i w wywiadach odważnie deklarowała, że planuje założyć z nim rodzinę.
Pierwszą poważną próbą dla ich związku był wyjazd Kasi do Warszawy i jej udział w programie "Taniec z gwiazdami". Plotki o romansie Kasi i Stefano Terrazzino nie wpływały dobrze na samopoczucie Kuby, który był podobno bardzo zazdrosny o swoją dziewczynę. Przez cały okres trwania programu Sobolewski nie przyjechał nawet do Warszawy, co powodowało, że pojawiły się pogłoski o rozstaniu pary.
Po powrocie do Sopotu, Kasia zamiast zająć się przygotowaniami do castingu w telewizji TVN Meteo, wolała spędzać jak najwięcej czasu z ukochanym. Tuskówna wiedziała, że już wkrótce znów zostanie sama, bo Kuba, student Akademii Morskiej, w ramach praktyk popłynie na statku do Ameryki Południowej.
Kasia po wyjeździe Kuby, na łamach "Faktu" przekonywała, że mają ze sobą kontakt telefoniczny i nadal są parą.
Niestety po powrocie ukochanego coś się zepsuło i para postanowiła ostatecznie rozstać się .
Kasia Tusk w dzień swoich 20 urodzin powiedziała "Faktowi":
To prawda, nie jesteśmy już parą.
Według informacji "Faktu" Tuskówna studiuje obecnie na pierwszym roku psychologię w Sopocie. Wychodzi na to, że przez "Taniec z gwiazdami" Kasia oblała sesję i musiała rozpocząć studia od nowa.
Nowe wieści w sprawie rozwodu Tomasza Kota. Jest decyzja
Koniec zbiórki Jabłczyńskiej. Oszałamiająca kwota na koncie fundacji. "Asia, pozamiatałaś!"
Kazik zobaczył ceny paliw i nie wytrzymał. "A mówił, że..."
Nawrocki na pogrzebie króla Haralda stał za Zełenskim. To nie był przypadek
Szafarowicz z PiS stracił program w Republice. Wszystkiemu winne są pieniądze? "Nie wiem, o czym pan mówi"
To pytanie w "Milionerach" rozpętało burzę. Widzowie zaczęli się kłócić
Dieta planetarna w szkołach wywołuje oburzenie. To może być największym problemem. "Nietrafione"
Ostrzega restauratorów przed Książulem. "Bać się może ktoś, kto..."
Nowe informacje w sprawie śmierci Witolda Płóciennika. Chodzi o telefon