Jan Wieczorkowski - najodważniejszy polski aktor

Jak Wieczorkowski rzadko kiedy korzysta z pomocy kaskaderów. W niebezpiecznych scenach wymagających sprytu i szybkości, sprawdza się świetnie, ponieważ jest bardzo wysportowany i gibki. Czy dzięki roli w serialu sensacyjnym, Janek uwolni się w końcu od wizerunku Michała Lubicza z "Klanu"?
Fot. Wojciech Surdziel /AG

Janek szkolił swoje umiejętności pod okiem mistrza kaskaderów Ryszarda Janikowskiego. Na łamach "Super Expressu" Janikowski pochwalił aktora za szybkość i odwagę.

Janek biegał po gzymsach na wysokości 12 metrów nad ziemią, zeskakiwał na dach, zjeżdżał po linie, skakał na rozpędzone ciężarówki, a nawet zderzył się czołowo z autobusem.
Fot. Wojciech Surdziel /AG

Wieczorkowski nie ukrywa, że sceny nagrywane na dużych wysokościach są bardzo stresujące.

Na planie są zabezpieczenia, a zapora z kartonów ma zneutralizować upadek, ale człowiek zawsze w takich sytuacjach czuje obawy.

Janikowski uważa, że najważniejsza przy nagrywaniu niebezpiecznych scen jest koncentracja.

Zasada pracy jest jedna: trzeba umieć przewidywać, i szczególnie uważać przy prostych scenach, bo wtedy najczęściej zdarzają się wypadki.

Janek do roli Radka Strumiłło w "Determinatorze" uczył się sztuki walki, pod okiem trenera karate Roberta Popławskiego.

Aktor cieszy się, że w polskich filmach i serialach kręci się coraz więcej szybkich scen akcji, wymagających od aktorów sprawności fizycznej.

To ogromna satysfakcja, że biorę udział w skomplikowanych akcjach. Dzięki temu dublerzy mają chwilę wytchnienia. Do tej pory kręciło się przede wszystkim seriale, w których bohaterzy siedzą przy stole albo spacerują po parku. Teraz sytuacja zaczęła się zmieniać.

W serialu oprócz Wieczorkowskiego, gra nasz ulubieniec Paweł Małaszyński . Czy Paweł również będzie grał w niebezpiecznych scenach, dowiemy się już na początku września, gdy TVN wyemituje serial "Twarzą w twarz".

GW 060817 GAJ DIG
Więcej o: