14 stycznia 2024 roku mija piąta rocznica śmierci Pawła Adamowicza. Mężczyzna został trzykrotnie ugodzony nożem podczas finału WOŚP. Stracił przytomność i został przetransportowany do jednego z gdańskich szpitali, gdzie przeszedł kilkugodzinną operację. Niestety nie udało się go uratować. W jednej chwili radosne wydarzenie zamieniło się w prawdziwą tragedię. Mężczyzna miał dwie córki, Antoninę i Teresę. Jedna z nich udzieliła wywiadu i wspomniała tamte wydarzenia. Wyjawiła, co wtedy robiła. Opowiedziała także o swojej codzienności.
Antonina Adamowicz w wywiadzie z RMF FM wróciła do smutnych wspomnień sprzed pięciu lat. Wyznała, że przebywała wtedy za granicą. - To była po prostu jedna wielka niewiedza i oczekiwanie na to, co się stanie, bo nie wiedzieliśmy praktycznie nic. Wiedzieliśmy jakieś tam urywki z mediów, ale też mieliśmy jakieś informacje przekazywane od rodziny, ale oni tak naprawdę nie wiedzieli zbyt wiele. Potem byliśmy w samolocie przez wiele godzin, bo przebywaliśmy wcześniej w Stanach Zjednoczonych - powiedziała. Antonina Adamowicz stwierdziła, że to były najtrudniejsze dni w jej życiu. - Wydaje mi się, że moja psychika chyba na razie nie jest w stanie jeszcze tego tak naprawdę do końca ogarnąć - dodała w wywiadzie.
Antonina Adamowicz została także zapytana o odczucia po skazaniu zabójcy jej taty. - Gdyby to nie był wyrok dożywocia, to po prostu czułabym się chyba niebezpiecznie w mieście czy w Polsce. Czułabym, że ktoś, kto tak nienawidził mojego taty, a tym samym myślę całej naszej rodziny, mógłby być na wolności. I to po prostu byłoby straszne. Zdecydowanie dożywocie w jakiś sposób daje mi większe poczucie bezpieczeństwa i taki spokój ducha, że to już za nami - mówiła w wywiadzie dla RMF FM. Adamowicz wyznała także, że chociaż bardzo tęskni za swoim tatą, to dziś jest w stanie funkcjonować po stracie ukochanej osoby. Wróciła do codzienności. - Jestem po prostu normalną 20-latką - dodała. ZOBACZ TEŻ: "19.30". Poruszające wspomnienie Pawła Adamowicza. Przeproszono widzów za "Wiadomości"
Oto apartament Izabelli Krzan. Drewniana kuchnia robi wrażenie, ale wielka kanapa w salonie to hit
Nie żyje Jacek Janosz. Aktor znany m.in. z "Na Wspólnej" miał 54 lata
42-letni aktor chce poddać się eutanazji. "Straciłem wszystko, co stanowi o godności ludzkiego życia"
Późnym wieczorem pojawiły się urocze kadry. Tak Lewandowscy świętowali po meczu
Mafia otworzyła drzwi do kariery. Legenda polskiej muzyki. Liczba przebojów imponuje do dziś
Mlynkova zdradziła, co mówią o Polsce zagranicą. Takie słowa od obcokrajowców
Britney Spears na nagraniu z 19-letnim synem. Co miała do powiedzenia po głośnym zatrzymaniu?
Kubicka pojechała na stację i nagrała film. Jej reakcja na wysokie ceny paliw to hit
Niebywała sytuacja na konkursie miss. Nagle uczestniczce wypadły zęby