Izabela Kuna w bikini. Widać, że jest forma. "Jak milion dolarów"

Święta Bożego Narodzenia oraz Nowy Rok Izabela Kuna spędziła w Hiszpanii. W trakcie pobytu w słonecznej Andaluzji aktorka w pełni wykorzystała pogodę na plaży. Ujęciami podzieliła się na Instagramie. Fani byli zachwyceni.

Izabela Kuna to bez wątpienia jedna z najbardziej rozpoznawalnych aktorek. Publiczność ceni ją przede wszystkim za talent komediowy oraz doskonały warsztat. Jakiś czas temu Izabela Kuna gościła również w popularnych serialach obyczajowych jak "Barwy szczęścia" czy "Na Wspólnej". Jednak teraz zdecydowanie bardziej skupia się na rolach filmowych i teatralnych. Ostatnio aktorka podzieliła się zdjęciem z wakacji. Fani zamiast na widokach skupili się na jej aparycji. Byli oszołomieni. 

Zobacz wideo Iza Kuna pokazała, jak tańczy na rurze. "Z jaką lekkością to robisz"

Izabela Kuna na hiszpańskiej plaży. Fani komplementują

Izabela Kuna aktywnie działa w mediach społecznościowych. Prowadzi profil na Instagramie, gdzie zdarza jej się uchylić rąbka tajemnicy i pokazać fanom urywki z życia codziennego. Jakiś czas temu Izabela Kuna relacjonowała fanom swoje przygody ze sportem. Gwiazda ćwiczyła taniec na rurze. Już wtedy fani rozpływali się na jej sylwetką. Teraz celebrytka pokazała nowe zdjęcia. Okazuje się, że aktorka spędziła Boże Narodzenie w słonecznej Andaluzji, w towarzystwie ukochanego Marka Modzelewskiego. Na świątecznej wycieczce nie zabrakło plażowania. Izabela Kuna pokazała kilka ujęć z pięknej plaży w stroju kąpielowym.

 

Opublikowane fotografie szybko doczekały się odzewu ze strony internautów. Fani wprost rozpływają się nad sylwetką aktorki

Co za figura!
Wygląda pani jak milion dolarów. Piękna, szczęśliwa i spełniona kobieta, a figura sztos.
Wow! Szczęście i dobre samopoczucie to naprawdę najlepszy kosmetyk! - piszą fani na Instagramie.

Wszystko wskazuje na to, że treningi w pocie czoła przyniosły oczekiwane efekty. Internauci w komentarzach posypali same komplementy.

Więcej zdjęć Izabeli Kuny znajdziecie w naszej galerii, w górnej części artykułu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.