Sprawa Iwony Wieczorek. "Mężczyzna z ręcznikiem" trafił w ręce policji

Policja ujawniła twarz mężczyzny od 12 lat poszukiwanego jako świadek w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek. Mieszkaniec Śląska rozpoznał na nagraniu siebie i zgłosił się na komisariat.

Sprawa zaginięcia 19-letniej wówczas Iwony Wieczorek pozostaje nierozstrzygnięta od ponad 12 lat. Przypomnijmy, że dziewczyna feralnej nocy imprezowała ze znajomymi w jednym z sopockich klubów. Pomiędzy uczestnikami zabawy doszło do sprzeczki - Iwona postanowiła opuścić towarzystwo i wrócić do domu pieszo. Nigdy tam nie dotarła. Ślad po niej urywa się w okolicach zejścia na plażę nr 63, to tam jej obecność po raz ostatni zarejestrowały kamery monitoringu miejskiego.

Zobacz wideo Izabela Janachowska bezlitosna dla Rutkowskiego! Stanęła w obronie Pavlović

Kamery zarejestrowały kogoś jeszcze - za dziewczyną podążał mężczyzna w średnim wieku, opisywany później jako "mężczyzna z ręcznikiem". Podobno ten sam człowiek został uchwycony okiem kamery za dnia, gdy na deptaku grał w jedną z popularnych gier ulicznych "trzy kubki". To nagranie, niedawno pokazane przez policję mediom, ukazuje jego twarz w zbliżeniu umożliwiającym identyfikację.

Zdjęcia Iwony Wieczorek i jej mamy znajdziecie w galerii w górnej części artykułu

Jak podaje "Fakt", pewien mieszkaniec Śląska rozpoznał się na upublicznionym nagraniu i stawił się na komisariacie policji w Chorzowie. Uczynił to dopiero teraz, choć od 12 lat był poszukiwany w charakterze świadka.

Zdaniem internautów to mocno podejrzane - wielu trudno uwierzyć, że mężczyzna przez tyle lat nie słyszał, że policja poszukuje świadków zdarzenia. Inni powątpiewają, czy to aby na pewno ta sama osoba, co z nagrania z Iwoną.

Jak sądzicie, w tej sprawie nastąpi wreszcie oczekiwany od ponad dekady przełom?

Zdjęcia Iwony Wieczorek i jej mamy znajdziecie w galerii w górnej części artykułu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.