Tara Jayne McConachy pochodzi z Melbourne w Australii i z pewnością zasługuje na miano "królowej chirurgii plastycznej". Kobieta sama określa siebie jako "australijską limitowaną edycję lalki Barbie". McConachy zdobyła sławę i rozpoznawalność po pojawieniu się w programie "Botched", który mówi o chirurgii plastycznej, emitowanym na kanale E!. Przez lata przeszła kilka operacji powiększania biustu, ma wykonaną plastykę nosa, implanty pośladków, licówki, botoks oraz różnorodne wypełniacze i nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w temacie zabiegów medycyny estetycznej. Planuje kolejne operacje.
Tara Jayne McConachy jako żywa lalka barbie aktywnie prowadzi profil w mediach społecznościowych. Na Instagramie obserwuje ją już ponad 210 tysięcy osób, z którymi jest w stałym kontakcie i regularnie dzieli się nowinkami z życia prywatnego, a także chętnie pokazuje efekty kolejnych operacji plastycznych. Na najnowszym nagraniu zaprezentowała, jak wygląda po kolejnym zabiegu. Tym razem Tara Jayne McConachy pochwaliła się, że zmianie znów uległy jej rysy twarzy. Zależało jej, aby były one wzmocnione. Na krótkim filmie zaprezentowała także tzw. sideboob, czyli dekolt boczny, który mocno odsłania piersi. Jej najnowszy rozmiar implantu, to aż 1050 centymetrów sześciennych.
Od początku przygody ze skalpelem Tara Jayne McConachy na operacje plastyczne wydała około 110 000 funtów. Pomimo licznych słów krytyki, celebrytka podkreśla, że bardzo lubi swój wizerunek i nie zamierza rezygnować z kolejnych zabiegów.
Tego Magda Gessler się nie spodziewała. "Pierwszy raz w życiu mnie to spotkało"
Lewandowska rozstała się z nim tuż przed poznaniem Roberta. Niebywałe, gdzie spotkali się po latach
Céline Dion upadła na scenie w Paryżu. Chwilę później wydarzyło się coś jeszcze
Donald Tusk ruszył z podcastem. Już widać problem. I to duży
Odcinek "Nasz nowy dom" wzbudził niezadowolenie. To wzburzyło widzów. "Nie może być tak, że..."
Mąż Gawryluk jest nauczycielem. Pokazał wypłatę za nadgodziny. "Cyrk, naprawdę"
Po 27 latach włączyłam "Graczyków". Teraz potrzebna "oczu kąpiel"
Pamiętacie skina z "Rancza"? Już tak nie wygląda! Z brodą moglibyście go nie poznać
Grzmią, że to koniec Książula. Mają rację? Zapomnieli, o jednej ważnej sprawie