Tara Jayne McConachy pochodzi z Melbourne w Australii i z pewnością zasługuje na miano "królowej chirurgii plastycznej". Kobieta sama określa siebie jako "australijską limitowaną edycję lalki Barbie". McConachy zdobyła sławę i rozpoznawalność po pojawieniu się w programie "Botched", który mówi o chirurgii plastycznej, emitowanym na kanale E!. Przez lata przeszła kilka operacji powiększania biustu, ma wykonaną plastykę nosa, implanty pośladków, licówki, botoks oraz różnorodne wypełniacze i nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w temacie zabiegów medycyny estetycznej. Planuje kolejne operacje.
Tara Jayne McConachy jako żywa lalka barbie aktywnie prowadzi profil w mediach społecznościowych. Na Instagramie obserwuje ją już ponad 210 tysięcy osób, z którymi jest w stałym kontakcie i regularnie dzieli się nowinkami z życia prywatnego, a także chętnie pokazuje efekty kolejnych operacji plastycznych. Na najnowszym nagraniu zaprezentowała, jak wygląda po kolejnym zabiegu. Tym razem Tara Jayne McConachy pochwaliła się, że zmianie znów uległy jej rysy twarzy. Zależało jej, aby były one wzmocnione. Na krótkim filmie zaprezentowała także tzw. sideboob, czyli dekolt boczny, który mocno odsłania piersi. Jej najnowszy rozmiar implantu, to aż 1050 centymetrów sześciennych.
Od początku przygody ze skalpelem Tara Jayne McConachy na operacje plastyczne wydała około 110 000 funtów. Pomimo licznych słów krytyki, celebrytka podkreśla, że bardzo lubi swój wizerunek i nie zamierza rezygnować z kolejnych zabiegów.
Szelągowska urządza mieszkania innych, a tak wygląda jej dom na Warmii. Spójrzcie na salon
Fryzjer komentuje siwe włosy Niemen. Ależ słowa
Problem Tadeusza Rydzyka. Potrzebuje milionów złotych, ale ma plan. Jaki? Sprytny
Piotr Kupicha zapytany o rozwód Michała Wiśniewskiego. Zwrócił uwagę na pewną kwestię
Pierwszy występ w "Mam talent" i już takie słowa. "To było coś okropnego". Dalej jeszcze mocniej
Kwaśniewska pokazała kadry z rodzinnego wyjazdu. Wszyscy patrzą na jej mamę. "Pierwsza dama była tylko jedna"
Niebywałe, co przydarzyło się synowi Rozenek w Paryżu. Była przerażona
Segda o szokujących chwilach z planu filmowego. Musiała się bronić przed aktorem. "Waliłam go po ryju, po łapach"
Rzadki widok. Brodka pokazała zdjęcie z dzieckiem. Wakacje marzeń