Wpadka w programie na żywo. Operator kamery w popłochu. Pies nie wytrzymał

Program nadawany na żywo rządzi się swoimi prawami. Nie da się ukryć, że występy zwierząt w telewizji wiążą się z ryzykiem wpadek. Trzeba liczyć się z tym, że nie każde ich zachowanie będzie można przewidzieć. Tak było też w tym przypadku.

W ukraińskiej telewizji doszło do nietypowego zdarzenia. W nadawanym na żywo programie telewizyjnym pojawiła się rozmówczyni z czworonożnym przyjacielem. Szczeniak od razu przykuł uwagę widzów. W rozmowie dyskutowano na temat sytuacji zwierząt podczas trwającej wojny w Ukrainie. Produkcja wpadła na pomysł pokazania szczeniaka w całej okazałości. Pies znalazł się na stole, filmowany przez kilka kamer znajdujących się w pomieszczeniu. W jednej chwili zadziało się coś niespodziewanego i wszyscy w studio wpadli w zakłopotanie.

Zobacz wideo

Piesek zaskoczył zachowaniem i załatwił potrzebę na wizji

W pierwszym momencie wydawało się, że to był dobry pomysł, żeby to pies skradł uwagę widzów. Kamery zaczęły pokazywać ujęcia szczeniaka w zbliżeniu, podczas gdy ten, nie przejmując się rozmawiającymi ludźmi, zaczął się wypróżniać na środku stołu. Operator kamery musiał ratować sytuację, ukazując szerszy plan, ale nie dało się już ukryć całego zdarzenia. Oglądający program widzieli, że pies załatwił potrzebę na wizji. Prezenterzy, skrępowani sytuacją, nie wiedzieli, jak się zachować, ale opiekunka szybko zareagowała i posprzątała po pupilu. Wszyscy zebrani w studio całą sytuację skwitowali śmiechem.

Zabawne video z udziałem psa trafiło do wielu odbiorców

Filmik szybko stał się hitem sieci, a pod video zamieszczonym na Twitterze, mogliśmy przeczytać kilka zdań od widzów podsumowujących całą sytuację.

Psia trema przed kamerą.
To już wiem, o co chodziło Durczokowi. RURKU... dobrze, że mnie słuchasz.
Piesek wyraził swoje zdanie na temat Rosji - czytamy w komentarzach na Twitterze.

Cała sytuacja rozluźniła atmosferę związaną z trudnym tematem wojny w Ukrainie.

Więcej zdjęć z programu znajdziecie w galerii na górze strony.

Więcej o: