Więcej informacji i ciekawostek ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.
W ostatni weekend w europejskiej piłce emocji nie brakowało. Na starym kontynencie rozgrywki ligowe dobiegały końca, rozstrzygały się więc tytuły mistrzowskie i kwestie spadku do niższych klas rozgrywkowych. W angielskiej Premier League drużyna Leeds United w ostatniej kolejce sezonu walczyła o utrzymanie. Udało im się rzutem na taśmę, a po decydującym meczu jeden z jego bohaterów wykonał gest, który przejdzie do historii footballu.
Leeds United do utrzymania się w Premier League potrzebowało zwycięstwa w ostatnim meczu. Napięcie było ogromne, zwycięską bramkę na 2:1 drużyna z północnej Anglii strzeliła bowiem dopiero w 94. minucie. Sędzia chwilę później zagwizdał po raz ostatni, po czym piłkarze rzucili się sobie w ramiona. Wśród zawodników Leeds United panowała istna ekstaza. Emocje przybrały tak szalone rozmiary, że Raphinha, który był strzelcem pierwszego gola, w pewnym momencie uklęknął, pocałował murawę i na kolanach przeszedł całą długość boiska. Nagrania z niezwykłej pielgrzymki Brazylijczyka biją teraz w internecie rekordy popularności.
Możemy tylko podejrzewać, że Raphinha chciał w ten sposób podziękować siłom wyższym za korzystny dla drużyny rezultat i utrzymanie w Premier League. Przypomnijmy, że w Leeds United występuje Polak Mateusz Klich, który w decydującym meczu wszedł na murawę w 85. minucie.
Afera wokół Doroty R. Prokuratura wystosowała akt oskarżenia wobec piosenkarki
Serowska i Hakiel spodziewają się drugiego dziecka. Dominika dodała zdjęcia, a Marcin komentuje. "Zrobiliśmy to"
Maja Chwalińska skradła show przed samym Wimbledonem. Jej nagranie jest hitem!
Były menedżer Lewandowskiego wszystko wypaplał. Odsłonił kulisy małżeństwa piłkarza
Nawrocki pokazał świadectwo syna. Internauci zwrócili uwagę na jedną rzecz
To od nich Duda kupił swoje Porsche. Byli właściciele ujawniają kulisy
Rzadkie zdjęcie 15-letnich synów Zając i Krawczyka. Aktorka ma powody do dumy!
Chajzer rozpływa się nad 20-letnią narzeczoną. Dziękuje Bogu i jej babci, a to nie koniec
Szefowa TVN reaguje na odejście Dowbora. "Odważnie..."