Więcej informacji ze świata show-biznesu znajdziesz na stronie Gazeta.pl.
Informacja o śmierci Dominika Raczkowskiego, uczestnika "Warsaw Shore", zelektryzowała polskie media. Wiadomość o śmierci 24-letniego mężczyzny została zamieszczona na oficjalnym profilu "Warsaw Shore" na Instagramie w niedzielę wieczorem. Z kolei na profilu Dominika jego znajomi zaczęli zdawać relację z ostatnich godzin jego życia. Konto Raczkowskiego zostało zamknięte, a na profilowym zdjęciu umieszczono czarno-białą fotografię z charakterystyczną czarną wstęgą. Wątpliwości zaczęły pojawiać się w momencie, gdy w sieci zamieszczono klepsydrę z informacją o pogrzebie. Wynika z niej, że ostatnie pożegnanie Dominika Raczkowskiego zostało zaplanowane na 23 marca w kościele św. Józefa w Katowicach. Postanowiliśmy skontaktować się z parafią i potwierdzić te doniesienia.
Z rozmowy z pracownikiem kancelarii kościoła św. Józefa w Katowicach wynika, że pogrzeb Dominika Raczkowskiego się tam nie odbędzie.
To jest nieprawda! Nie ma takiego pogrzebu. To jest jakiś głupi żart. Zapewniam, że na pewno byśmy o tym wiedzieli.
Sprawdziliśmy także czy informacje na temat rzekomego potrącenia ze skutkiem śmiertelnym potwierdza Komenda Miejska w Katowicach. Podkomisarz Agnieszka Żyłka zaprzecza, że taki wypadek miał miejsce.
Sprawdziłam to i do żadnego takiego wypadku na terenie Katowic nie doszło. Nie ma też żadnych informacji na temat Pana Raczkowskiego. Od początku tego roku zresztą nie było żadnego potrącenia ze skutkiem śmiertelnym na terenie Katowic. Mam wrażenie, że to jest po prostu zabieg marketingowy, żeby zrobić szum medialny wokół tej osoby. Mam nadzieję, że Panu Raczkowskiemu nic nie dolega i za jakiś czas ujawni się z informacją, że ktoś przejął jego konto na Instagramie.
Czy to więc możliwe, że śmierć Dominika Raczkowskiego została sfingowana, żeby wywołać medialny szum i zwiększyć zasięgi w social mediach? Pewne jest to, że z oficjalnych kont "Warsaw Shore" na Facebooku i Instagramie zniknęły już posty informujące o śmierci mężczyzny. Głos w sprawie zabrała za to Ewelona, koleżanka Dominika z programu, która stwierdziła, że według jej wiedzy mężczyzna żyje. Podkreśliła także, że nie powinno się żartować z takich rzeczy. Dodajmy, że do naszej redakcji także zaczęły spływać wiadomości od czytelników, że Dominik żyje i ma się dobrze. Wśród internautów pojawiły się także głosy, że gwiazdor MTV miał wkrótce pojawić się na jednej z freak gali i to jest osobliwy sposób na promocję. Obecnie jego profil na Instagramie obserwuje ponad 16 tysięcy osób.
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki.
Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.
Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl.
Nawroccy na Orszaku Trzech Króli. Uwagę zwraca toczek. Stylistka ujawnia, że nie był przypadkowy
Emocjonalne wyznanie Natalii Niemen o rozpadzie małżeństwa. "Religia zabija"
Ostrowska-Królikowska wyjawiła prawdę o śmierci Królikowskiego. "Nie umarł z powodu tętniaka"
Kukulska świętowała urodziny córki. "Kiedyś laleczki, a teraz maseczki". Laura ma już dziewięć lat
Córka Niemen zmaga się z rzadką chorobą. "Danusia jest po operacji"
Mickey Rourke grzmi na internetową zbiórkę. Nazwał ją "żenującą"
Zaskakująca decyzja TVP. Słynne studio zostanie zamknęte
Waldemar z "Rolnik szuka żony" wspomina program. Gorzko podsumował swój udział
Niemen moduluje głos, żeby brzmieć jak ojciec? "Wtedy Niemen zaczął ze mnie wychodzić"