Emily Ratajkowski urodziła dziecko 8 marca. Trzy dni później pokazała ujęcie z małym Sylvestrem Apollo Bearem, którego trzyma na rękach. Później wrzuciła także kilka kadrów z porodówki, a teraz na jej InstaStory pojawiło się ujęcie całej sylwetki.
Emily Ratajkowski zasłynęła występem w teledysku do piosenki Robina Thicke "Blurred Lines" i od tego czasu stale cieszy się zainteresowaniem mediów na całym świecie. Wykorzystuje swoją popularność do zabierania głosu w ważnych sprawach, takich jak zakaz aborcji w Alabamie czy wciąż obecne przedmiotowe spojrzenie na kobiety. Na jej Instagramie nie brakuje odważnych wpisów, ale i zdjęć, które pokazują, jak naprawdę wygląda jej życie. Mogliśmy zobaczyć już ujęcia z porodówki, liczne, sensualne sesje w ciąży, a teraz przyszedł czas na wideo, na którym Emily udowodniła, że jest w świetnej kondycji po ciąży.
Modelka jakiś czas temu przyznała, że zdrowo się odżywia i chętnie uprawia sport, jednak od ciężkich treningów zdecydowanie woli jogę na świeżym powietrzu. Wydaje się więc, że nie tylko geny, ale i odpowiednie nawyki sprawiają, że tak dobrze wygląda kilka dni po porodzie.
Plotek już drugi raz przyłącza się do zbiórki organizowanej przez Stowarzyszenie mali bracia Ubogich i zbiera na koszyczki wielkanocne dla seniorów. Wesprzyjmy starsze, samotne osoby. Liczy się każda złotówka!
Krzan "nie była kumpelką" Nowakowskiej. Ujawnia, jakie teraz mają relacje
Lewandowska natrafiła na pierwszy problem w Chicago. "To niemałe wyzwanie"
Przez dwa lata nie płaciła rat kredytu hipotecznego. "Ja nie wpadłam w długi"
Matylda Damięcka żegna Wandę Traczyk-Stawską. Oddała jej hołd piękną grafiką
Michał Wiśniewski wyprowadza się z domu. Pokazał kulisy. "Przenosisz cały swój świat"
Kawalec odchodzi z Budki Suflera po konflikcie o parodię Martyniuka. "Nikt nie ma prawa mnie cenzurować"
Polska influencerka pojechała zbierać truskawki do Niemiec. Ujawniła, ile zarobiła w 33 dni. Zaskoczeni?
Gwiazda disco polo w mocnych słowach broni Martyniuka po aferze z Kawalcem. "Ma wystarczająco problemów"
Lewandowski i Chopin mieli sprzedać Polskę światu za siedem mln zł. Zastanawiam się, czy naprawdę nie stać nas na więcej?