Zuza z "Top Model" w bikini. Fani dostrzegli zmianę w jej wyglądzie. "Obiecywałaś, że schudniesz i to zrobiłaś". Sprostowała sprawę

Zuzanna Kołodziejczyk od jakiegoś czasu regularnie publikuje na Instagramie seksowne zdjęcia w bikini. Okazuje się, że finalistka "Top Model" przeszła metamorfozę, o której opowiedziała swoim fanom.

Zuzanna Kołodziejczyk była jedną z tych uczestniczek "Top Model", które budziły najwięcej emocji. Anja Rubik mówiła jej, że jest za niska i nie zrobi kariery za granicą. Modelka słyszała też, że ma zbyt szerokie biodra. Po programie wzięła udział w kilku kampaniach reklamowych, jednak ostatnio było o niej cicho. Teraz postanowiła przypomnieć o sobie.

Zobacz wideo

Odmieniona Zuza Kołodziejczyk

Kiedy media powoli zaczęły o niej zapominać, zaczęła eksperymentować ze swoim wyglądem. Najpierw stała się blondynką, przez jakiś czas była nawet ruda. Ostatecznie znowu wróciła do jasnego koloru włosów. Zuza jednak stwierdziła, że to wciąż za mało. Ostatnio opublikowała na Instagramie długi wpis, w którym opowiedziała o swoim "kluczu do sukcesu".

Kołodziejczyk swoją przemianę nazwała #ZdrowaZmianaZuzy i opisała metody, które pozwoliły jej zmienić nie tylko wygląd, ale również poprawić jakość życia.

Dziewczyny, myślę, że musimy sobie podsumować tych kilka pierwszych postów, bo nadal (po zdjęciach w bikini szczególnie) dostaję od Was sporo wiadomości z pytaniami o "klucz do sukcesu". A "jednego" klucza nie ma. Zdrowa sylwetka jest wypadkową wielu czynników, o których przez ostatnie tygodnie wspominałam - napisała.
 

Patrząc na jej ostatnie zdjęcia, śmiało można powiedzieć, że wygląda genialnie. Zauważyli to również internauci, którzy chwalili Zuzę za udaną metamorfozę.

Podziwiam cię, że nadal walczysz o formę i swój wygląd. Ile Cie to musi kosztować. (...) Pamiętam, jak w "Top Model" mówili, że masz za dużo w biodrach, że musisz schudnąć. Obiecywałaś poprawę i to zrobiłaś. Jesteś super - napisała jedna z fanek.

Modelka odpowiedziała jej i podkreśliła, że jej obecna sylwetka jest "efektem ubocznym".

Dziękuję pięknie za miłe słowa, ale ja nie walczę, bo to nie jest żadna walka i w zasadzie nic mnie to nie kosztuje, bo nie robię niczego nadzwyczajnego. Po prostu zmieniłam styl życia na taki, który sprawia, że jest mi ze sobą lepiej. Sylwetka to efekt uboczny. Ja naprawdę lubię się ruszać, a jedzenie mi wreszcie smakuje - napisała Zuza.

Co sądzicie o wyglądzie Zuzanny Kołodziejczyk? Uważacie, że faktycznie musiała się "odchudzać"?

AD