Blake Lively i Ryan Reynolds na koncercie Taylor Swift. Oszaleli, gdy w piosence usłyszeli głos córki

Blake Lively i Ryan Reynolds wybrali się na koncert Taylor Swift. W jednym z utworów wokalistki "wystąpiła" ich córka, James. Gdy głos dziewczynki poniósł się po wielkiej hali, dumni rodzice oszaleli z ekscytacji.

W Hollywood nie ma drugiej tak luzackiej pary jak Blake Lively i Ryan Reynolds. Uwielbiają się przedrzeźniać i z siebie żartować. Jedno drugiemu dogryza, żadne nie pozostaje dłużne. Nie da się ich nie lubić czytając ich drobne złośliwości czy oglądając takie nagrania jak to z koncertu Taylor Swift.

Blake i Ryan pojawili się na sobotnim koncercie amerykańskiej gwiazdy i bawili się przednio. Szczególnie emocjonalnie zareagowali, gdy usłyszeli głos swojej córki niosący się po wielkiej hali. 3-letnia James "wystąpiła" na ostatniej płycie Swift w utworze "Gorgeous". Jej słodki głosik słychać na samym początku piosenki. Reakcja Blake Lively i Ryana Reynoldsa mogła być tylko jedna. Aktorka zaczęła skakać, krzyczeć i nagrywać, jej mąż zachował tylko odrobinę większy spokój.

Prawda, że urocze? Tutaj posłuchacie wspomnianej piosenki:

 

WJ

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.