W Hollywood nie ma drugiej tak luzackiej pary jak Blake Lively i Ryan Reynolds. Uwielbiają się przedrzeźniać i z siebie żartować. Jedno drugiemu dogryza, żadne nie pozostaje dłużne. Nie da się ich nie lubić czytając ich drobne złośliwości czy oglądając takie nagrania jak to z koncertu Taylor Swift.
Blake i Ryan pojawili się na sobotnim koncercie amerykańskiej gwiazdy i bawili się przednio. Szczególnie emocjonalnie zareagowali, gdy usłyszeli głos swojej córki niosący się po wielkiej hali. 3-letnia James "wystąpiła" na ostatniej płycie Swift w utworze "Gorgeous". Jej słodki głosik słychać na samym początku piosenki. Reakcja Blake Lively i Ryana Reynoldsa mogła być tylko jedna. Aktorka zaczęła skakać, krzyczeć i nagrywać, jej mąż zachował tylko odrobinę większy spokój.
Prawda, że urocze? Tutaj posłuchacie wspomnianej piosenki:
WJ
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Kaczorowska i Rogacewicz kończyli program, gdy nagle padła deklaracja. W studiu zawrzało
Pamiętacie skina z "Rancza"? Z brodą i wąsami możecie go nie poznać
Strój Marty Nawrockiej w TVN24 nie był przypadkowy. Stylistka mówi, czego zabrakło
Markowska szczerze o relacji z Kopczyńskim po rozstaniu. "To nie jest łatwe"
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Jacek Sasin schudł aż 50 kg w półtora roku. Jak? Tak wspomina swoją przemianę
Warta 12 milionów funtów posiadłość Clooneya zniszczona. Została zalana
Ewa Gawryluk wyjawiła treść ostatniego SMS-a od Bożeny Dykiel. "Już go nie wykasuję"