W Hollywood nie ma drugiej tak luzackiej pary jak Blake Lively i Ryan Reynolds. Uwielbiają się przedrzeźniać i z siebie żartować. Jedno drugiemu dogryza, żadne nie pozostaje dłużne. Nie da się ich nie lubić czytając ich drobne złośliwości czy oglądając takie nagrania jak to z koncertu Taylor Swift.
Blake i Ryan pojawili się na sobotnim koncercie amerykańskiej gwiazdy i bawili się przednio. Szczególnie emocjonalnie zareagowali, gdy usłyszeli głos swojej córki niosący się po wielkiej hali. 3-letnia James "wystąpiła" na ostatniej płycie Swift w utworze "Gorgeous". Jej słodki głosik słychać na samym początku piosenki. Reakcja Blake Lively i Ryana Reynoldsa mogła być tylko jedna. Aktorka zaczęła skakać, krzyczeć i nagrywać, jej mąż zachował tylko odrobinę większy spokój.
Prawda, że urocze? Tutaj posłuchacie wspomnianej piosenki:
WJ
To zwróciło uwagę ekspertki w stylizacji Kosiniak-Kamysz. Takich słów nikt się nie spodziewał. "Tego nie da się kupić"
Posłanka PiS udawała, że rozmawia przez telefon. Nie do wiary, co zrobił dziennikarz TVN24. "Pozamiatał"
Przyjaciółka Dody opowiedziała o walce z rakiem trzustki. To był pierwszy niepokojący objaw
Zastrzyki z silikonu zdeformowały jej twarz. Teraz Polka pokazała efekty pierwszej operacji. "W końcu widać oczy"
Mundialowy hit dzieli kibiców. Zły wybór? Shakira nie chciałaby usłyszeć, co powiedział nam Marek Sierocki
Kto zastąpi Kusego i Japycza? Reżyser "Rancza" zabrał głos i mówi wprost
Za cztery dania w restauracji w Hotelu Gołębiewskim w Pobierowie zapłacił 239 zł. "Wielce się nie najadłem"
Julia Suryś wzięła ślub. Jej suknia ślubna zachwyca
Cichopek w krwistej czerwini na Gali Woman Power. Uwagę zwracają buty Kurdej-Szatan. Boli od samego patrzenia