Emma Watson głośno deklarowała feministyczne poglądy jeszcze zanim stało się to w Hollywood tak powszechne. Po wybuchu skandalu seksualnego aktorki, piosenkarki, modelki i wszystkie kobiety jakkolwiek związane z branżą show-biznesową zaangażowały się w akcję #MeToo, a potem "Time's Up". Emma wyraziła swoje poparcie dla tych inicjatyw wpisem na Instagramie i na tym nie poprzestała. Na oscarowe after party Vanity Fair przyszła bowiem z wytatuowanym na przedramieniu hasłem "Time's Up", niestety z błędem. Zapomniała o apostrofie, co całkowicie zmieniło sens zdania.
Wpadka stałam się przedmiotem krytyki głównie ze względu na fakt, że Emma w 2014 roku ukończyła studia z literatury angielskiej. Akurat po niej mało kto spodziewał się podobnego błędu, ale ona podeszła do tematu z humorem. Na Twitterze napisała, że tatuaż jest sztuczny i dodała:
Nauka stawiania apostrofów niezbędna.
Błąd w tatuażu to jednak naszym zdaniem zwykłe niedopatrzenie. Chcielibyśmy natomiast wiedzieć, kto zafundował Emmie tak fatalną grzywkę? Też uważacie, że nowa fryzura aktorki jest wyjątkowo mało korzystna?
WJ
Irlandka spróbowała polskich dań. To ją najbardziej zaskoczyło. "Pomyślałam: Absolutnie nie!"
Szokujące wyznanie brata księżnej Diany. Twierdzi, że król Karol III miał romans z kamerdynerem
Księżna Kate przed laty majstrowała przy uśmiechu. Na to eksperci zwrócili uwagę
To dlatego Ogórek odchodzi z wPolsce24. Zdradziła, czy ma już plany zawodowe
Chajzer zachwycał się teściem. Teściowej wbił szpilę. "Padło straszne kłamstwo"
Taką emeryturę ma Hanna Gronkiewicz-Waltz. Kwota szokuje
Zaskakujący finał "Kuchennych rewolucji". Właściciele lokalu zdradzają: Sprawą zajmuje się adwokat
Rafał Brzozowski zaśpiewał głosem Zbigniewa Wodeckiego, a widzowie oniemieli. "To aż niemożliwe"
Miała dziewięć lat, gdy trafiła do "Klanu". Jej sławna mama wcale tego nie chciała