Lewy obronił pracę licencjacką. "Był trochę spięty i zestresowany". Temat? Napisał o... sobie

W sieci znów zrobiło się głośno o Robercie Lewandowskim. Nie chodzi jednak o ostatni mecz, a o obronę jego pracy licencjackiej.

Jak się okazało, Robert Lewandowski jest nie tylko świetnym piłkarzem. Jeszcze do niedawna był wzorowym studentem. Piłkarz ostatnio obronił swoją pracę licencjacką. 

Lewandowski studiował na Wyższej Szkole Edukacji w Sporcie i napisał dość nietypową pracę, bo o... swojej karierze. "RL 9. Droga do sławy" - tak brzmi tytuł jego dzieła. Według recenzenta, Marka Rybińskiego, licencjat z wychowania fizycznego o specjalizacji trenersko-menedżerskiej to kawał dobrej roboty.

To jest mapa drogowa dla wszystkich sportowców.  Robert opisał cały swój życiorys od podwórka do mistrzostwa. Były tam wątki bardzo mocno osobiste, o rodzicach, wsparciu od mamy, żony. Jest dużo o ambicji, rywalizacji. Merytorycznie dysertacja była bardzo dobra, fajnie napisana i na pewno będzie opublikowana - powiedział recenzent w "Dzienniku Zachodnim".
Robert przyszedł na obronę w nienagannym garniturze, był trochę spięty i zestresowany. Ale wszystko poszło wyśmienicie - wiadomo, to profesjonalista. Trochę się zdziwił, że cała komisja ubrana była w biało-czerwono koszulki reprezentacji - dodał Rybiński.

Wiadomość o zdanym egzaminie Lewandowskiego była dla niektórych zaskoczeniem. Nie każdy wiedział, że piłkarz studiuje. 

Pod zdjęciem, które opublikowała uczelnia sportowca, pojawiają się nie tylko gratulacje, ale też żartobliwe komentarze.

Ciekawe, czy dostał stypendium za osiągnięcia sportowe .
Oby teraz znalazł fajną i dobrze płatną pracę.
Czy będziesz bronił magisterki na uczelni niepublicznej, czy nie - zapraszamy na nasze Juwenalia! Przygotujemy coś dobrego BEZGLUTENOWEGO.

Cała rodzina bardzo się cieszy kolejnym sukcesem Roberta. 

Bardzo jest dumna i wzruszona. Nic dodać, nic ująć - powiedziała w TVN24 mama sportowca.

Brawo!  

MT