Julia Wróblewska, młoda aktorka, w ostatnich dniach zasłynęła również jako projektantka. Swoją debiutancką "kolekcją" nie wzbiła się na wyżyny kreatywności, niemniej jednak należy od niej wymagać więcej, skoro zajęła się modą.
Julka pojawiła się wczoraj wieczorem na pokazie kolekcji "Desert Sun" Roberta Kupisza. Jej wygląd pozostawiał wiele do życzenia. Zacznijmy od makijażu - cienie w kolorach różu i fioletu nadały jej twarzy wyglądu ofiary przemocy domowej. Szminka w naturalnym odcieniu podkreśliła tylko wąskie usta aktorki.
Jej strój utrzymany był w stylu country. Patrząc na aktorkę, prawie czuć zapach siana z pobliskiego pola. Założyła białe body z falbaną, odkrywające jej piękne ramiona. To prawdopodobnie jedyny dobry element tej stylizacji. Pod nim znalazł się czarny stanik, który jest bardzo widoczny na zdjęciach. Do tego dopasowała spodnie boyfriendy z dziurami, dodatkowo poszerzające jej sylwetkę. Na głowie znalazła się bandana, w uszach kolczyki w stylu Jennifer Lopez. Gwoździem do trumny są buty, przypominające ortopedyczne koturny z juty.
Jak na aspirującą projektantkę, stylizacja nie należała do zbyt udanych.
SW
Wiadomo, co wydarzyło się na koncercie Pussycat Dolls w Polsce. "Nicole jest zdruzgotana"
Lewandowski szczerze o przeprowadzce do Chicago. "Potrzebowałem tego"
Kolejny kraj bojkotuje Eurowizję 2027. Konkursu nie pokażą też w telewizji
Książulo wydał fortunę na apartament prezydencki w hotelu. "Jestem załamany"
Dominika Chorosińska poniesie karę za szczekanie w Sejmie? Władze PiS podjęły decyzję
Alżbeta Lenska w szpitalu. "Głowa chciała odpalić czarne scenariusze"
Górski z żoną kupili dom w Hiszpanii. Teraz ujawniają: Tam nic się nie zgadza
Niebywały wynik w "Jednym z dziesięciu". Widzowie oniemieli. "Tak grają mistrzowie"
Ekspertka o garniturze Marty Nawrockiej. W tym widzi problem. "To już nie jest kwestia gustu"