Julia Wróblewska na pokazie mody. Miało być country, wyszedł... strach na wróble

Julia Wróblewska pojawiła się na pokazie kolekcji "Desert Sun" Roberta Kupisza. Jej stylizacja i makijaż pozostawiały wiele do życzenia.

Julia Wróblewska, młoda aktorka, w ostatnich dniach zasłynęła również jako projektantka. Swoją debiutancką "kolekcją" nie wzbiła się na wyżyny kreatywności, niemniej jednak należy od niej wymagać więcej, skoro zajęła się modą.

Julka pojawiła się wczoraj wieczorem na pokazie kolekcji "Desert Sun" Roberta Kupisza. Jej wygląd pozostawiał wiele do życzenia. Zacznijmy od makijażu - cienie w kolorach różu i fioletu nadały jej twarzy wyglądu ofiary przemocy domowej. Szminka w naturalnym odcieniu podkreśliła tylko wąskie usta aktorki.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>>

Jej strój utrzymany był w stylu country. Patrząc na aktorkę, prawie czuć zapach siana z pobliskiego pola. Założyła białe body z falbaną, odkrywające jej piękne ramiona. To prawdopodobnie jedyny dobry element tej stylizacji. Pod nim znalazł się czarny stanik, który jest bardzo widoczny na zdjęciach. Do tego dopasowała spodnie boyfriendy z dziurami, dodatkowo poszerzające jej sylwetkę. Na głowie znalazła się bandana, w uszach kolczyki w stylu Jennifer Lopez. Gwoździem do trumny są buty, przypominające ortopedyczne koturny z juty.

Jak na aspirującą projektantkę, stylizacja nie należała do zbyt udanych.

Julia Wróblewska szukała sukienki na studniówkę. Mamy dla niej dobrą wiadomość. Ta z pokazu jest IDEALNA

SW

Więcej o: