Justyna Steczkowska PIERWSZY RAZ komentuje książkę siostry. "Życzę jej...". Auć! To mogło zaboleć

Justyna Steczkowska pierwszy raz otwarcie przyznała, co myśli o książce swojej siostry Agaty Steczkowskiej. Nie obyło się bez gorzkich słów.

Pod koniec marca ukazała się książka Agaty Steczkowskiej "Steczkowscy. Miłość wbrew regule", w której ta postanowiła opowiedzieć historię swoich rodziców i tym samym odczarować plotki, że "jej mama uwiodła księdza". Na premierze dzieła nie mogła jednak liczyć na wsparcie znanych sióstr i promowała swoje dzieło sama. To tylko nakręciło spekulacje, że panie nie mają najlepszych relacji. W końcu Justyna Steczkowska postanowiła przerwać milczenie na ten temat i w jednym z wywiadów odniosła się do książki Agaty.

Nie będę tego komentować, bo to nie jest książka, którą ja pozwoliłabym sobie napisać. To nie jest moja historia, tylko moich rodziców i to powinna być książka napisana przez nich. Albo przynajmniej podpisana przez nich. Ja tej książki nie napisałam… Ale mojej siostrze życzę szczęścia i powodzenia, bez względu na to, co robi i jak postępuje - mówiła w programie „Gwiazdy Cejrowskiego”.

Wokalistka w tej samej rozmowie otwarcie też opowiedziała o kontaktach z całym rodzeństwem.

Nie wszystko złoto, co się świeci. Z moim rodzeństwem mam bardzo różne kontakty – lepsze, gorsze. Nas jest dziewięcioro, w związku z tym nie można wymagać od nas, że będziemy dla siebie idealni, bo nie jesteśmy. Ale najważniejsze jest to, że staramy się szanować swoje odrębności. Jeśli ktoś twierdził, że jesteśmy świętą rodziną, to kłamał. Ja też tak nigdy nie twierdziłam - mówiła Steczkowska.

A Wy, co myślicie o tej sytuacji?

AW