Nicholas Hoult zadebiutował na dużym ekranie, gdy miał 12 lat. Brytyjski komediodramat "Był sobie chłopiec" zapewnił mu świetny start i choć niewiele było o nim słychać, swojej szansy nie zmarnował. Do jego największych sukcesów zaliczyć można drugoplanową rolę w oscarowym "Samotnym mężczyźnie" u boku Colina Firtha oraz główną rolę w obrazie "Mad Max: Na drodze gniewu". Mediom oczywiście nie umknęło, że Nicholas wyrósł na niezłego przystojniaka.
Jednak kiedy w niedzielę Hoult zjawił się na festiwalu Sundance, trudno było uwierzyć, że to naprawdę on.
Aktor nie tylko wychudł, ale też zapuścił wąsy.
Wyglądał jak nie on - podsumowuje "Daily Mail".
I trudno się z tym nie zgodzić.
WJ
Nowe wieści o zdrowiu Michała Wójcika z Ani Mru-Mru. "Potrzebna chwila ciszy"
Ostre starcie Dody i dziennikarki TVP. "Nie podoba mi się taka rozmowa"
Doda spotkała się z Nawrockim. Wiadomo, co udało jej się załatwić
Vivienne Wiśniewska skończyła 18 lat. Tak świętowała córka lidera Ich Troje
Anna Jagodzińska i żona Piotra Adamczyka w aktach Epsteina. To było w mailach
Najpierw rozstał się z jedną piosenkarką, potem drugą. Lider Blue Cafe w końcu ożenił się z nauczycielką
Sensacyjne wieści w sprawie sukcesji w Polsacie. Do gry wraca była żona Solorza
Łukasz z "Rolnika" zobaczył, co Andrzej z Plutycz robi z zamarzniętą wodą dla krów. Padły mocne słowa
Hakiel wspominał, że chciałby mieć kolejne dziecko. Serowska: Życie nie jest po to, żeby się urabiać po łokcie