Jan Kulczyk zmarł w nocy z wtorku na środę ubiegłego tygodnia w wiedeńskiej klinice w wyniku powikłań po zabiegu, jaki tam przeszedł. Bezpośrednią przyczyną śmierci biznesmena był zator żylno-płucny. Miał 65 lat. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w środę o 11:30 w klasztorze Karmelitów Bosych na Wzgórzu św. Wojciecha w Poznaniu. Według wcześniejszych szacunków rodziny, miało w nich wziąć udział co najmniej pięć tysięcy osób.
Bliscy współpracownicy Jana Kulczyka przyznali, że do wtorku swoje przybycie potwierdziły delegacje z ok. tysiąca instytucji, fundacji, publicznych spółek, prywatnych firm, banków z Polski i z zagranicy: Niemiec, Francji, Szwajcarii, USA czy Kanady. Udział w pogrzebie zapowiedali m.in. pracownicy Muzeum Żydów Polskich (Kulczyk wsparł 20 mln zł dokończenie budowy muzeum) i Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Na liście gości znaleźli się byli prezydenci Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski, minister kultury i dziedzictwa narodowego Małgorzata Omilanowska oraz Leszek Miller, były premier, szef SLD.
em
Presley Gerber nie żyje. Syn Cindy Crawford miał 27 lat
Córka Andrzeja Dudy miała kolizję pod Kielcami. Trafiła do szpitala
Holland zabrała głos w sprawie nowej "Lalki". Mówi o jednym problemie
Majdan skrytykował Bońka, a ten zakpił z byłego bramkarza. Wspomniał o Rozenek
Nawrocka niczym Brigitte Macron. Ekspertka wyłapała jednak wpadkę. "Może wyglądać jak źle dobrana bielizna"
Widzowie "Tańca z gwiazdami" grzmią o faworyzowaniu Kuny. Terrazzino: To jest bardzo trudne
Aleksander M.-B. spowodował wypadek. Muzyk w końcu usłyszał zarzut
Po aferze o Tosię kariera Szelągowskiej wisi na włosku? Opadły maski
Szczegóły kolizji Kingi Dudy. Mamy komentarz policji