Postawę Daniela Olbrychskiego po bądź co bądź nagannym incydencie , można uznać za wzorową. Nie wyparł się jazdy "na dwóch gazach", ale też najpierw za pośrednictwem swojej żony i menedżerki, Krystyny Demskiej-Olbrychskiej, przyznał się i wyraził skruchę, a potem zrobił to osobiście. W rozmowie z RMF24.pl powiedział:
W obecnych limitach rzeczywiście przekroczyłem dozwoloną dawkę w wydychanym powietrzu. Myślałem, że jadąc o dwa kilometry do stajni sobie pojeżdżę konno i już będę całkowicie czysty i zdrowy.
Aktor, który poprzedniego dnia pił do kolacji alkohol, postanowił pojechać do pobliskiej stadniny.
Okazuje się, że nie miałem racji i rzeczywiście, jeżeli się wypiło o dwa kieliszki wina za dużo poprzedniego dnia, to nie należy ruszać samochodu, tylko iść do stajni piechotą.
W mocnych słowach wyraził też skruchę.
Ja się biję w piersi i przestrzegam wszystkich przed podobną decyzją, że jeśli się rano czuje, że jest wszystko w porządku, tym niemniej nie należy ruszać samochodu w wieku lat 70. Zapamiętam tę naukę na całe życie. Myślałem, że po przespaniu kilku godzin mogę pojechać do stajni. Okazuje się - nie wolno, absolutnie nie wolno. Jeśli się piło wieczorem, nie wolno rano wsiadać do samochodu. Absolutnie popieram decyzję policji, która mnie za to ukarała.Kapif
alex
Marcin Hakiel przyznał, że stracił prawo jazdy. Wyjawił, jak do tego doszło
Pomylili Trumpa z... Tuskiem w tekście o papieżu. Zabawna wpadka szybko stała się hitem w sieci
Takie pytania w "Milionerach" nie zdarzają się często. Pan Maciej z Lubartowa nie krył zaskoczenia
Miszczak krótko o Hołowni. Był lepszym prowadzącym czy politykiem?
Tyle Doda otrzymywała za występy w Teatrze Buffo. Kwota może zaskakiwać
Nie żyje Elżbieta Terlikowska. Miała 79 lat. "Silna kobieta - nigdy nie owijała w bawełnę"
Miszczak nie miał litości dla Chajzera. Ostre słowa? Mało powiedziane
14 kwietnia Prokop wydał oświadczenie. Po 20 latach wspólnego życia rozstał się z żoną
Dorota Wellman nie oszczędziła hejtera. Odwiedziła go w miejscu pracy. "Płakał"