"Przestałam się bać", "odnalazłam siebie" - Dominika Kulczyk, do niedawna jeszcze Dominika Kulczyk-Lubomirska, pierwszy raz po rozwodzie opowiada o zmianach, jakie zaszły w jej życiu.
Dominika Kulczyk i Jan Lubomirski pod koniec zeszłego roku wzięli cichy rozwód. Teraz była księżna rozwija skrzydła. Dostała swój program w TVN "Efekt Domina" i spełnia się w działalności filantropijnej. W najnowszej "Gali" po raz pierwszy podsumowała to, co zmieniło się ostatnio w jej życiu.
Nie żal ci tego, co zostawiłaś? Że nie będziesz już księżną? Nie będziesz żoną. Nikt ci nie odradzał tych decyzji? - pytała Kulczyk Anna Kaplińska-Struss.
Nie. Dla mnie etykiety nie mają znaczenia. Bo co to znaczy dziś być księżną? Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że najważniejsze jest w życiu - być sobą. Pozwoliłam sobie na luksus bycia sobą. I dostałam już za to swoją nagrodę. (...) Ogromną satysfakcję (...). Zyskałam prawdę. Prawda nigdy nie jest egoistyczna - odpowiedziała jej w "Gali" Dominika Kulczyk.
Podróże po świecie, niesienie pomocy w najbiedniejszych zakątkach świata, dało Kulczyk wiedzę o sobie, której do tej pory nie miała.
Przestałam się bać. Zdałam sobie sprawę, że z trudnej sytuacji zawsze jest jakieś wyjście, jakaś inna droga. Staram się odcinać od siebie myślenie, że świat jest dla mnie zagrożeniem, że wokół mnie są ludzie, którzy chcą mnie zranić. (...) Największą krzywdę, jaką możemy sobie zrobić, to myśleć, że jesteśmy nieszczęśliwi i jesteśmy samotni. Przecież nigdy nie rozstaniemy się ze swoimi wspomnieniami. (...) Tak naprawdę nigdy nie rozstaniemy się ze swoją matką, ojcem, bratem, mężem. Zawsze masz ich w głowie, w swoim DNA. Z byłym mężem już na zawsze będą łączyć mnie dzieci. Nie jestem już żoną, ale jestem mamą, dla której najważniejsze są najukochańsze dzieci i ich szczęście.
Dominika Kulczyk wyszła za mąż za Jana Lubomirskiego-Lanckorońskiego w wieku 24 lat. Ceremonia odbyła się w Wenecji. Książęca para ma dwoje dzieci , dziewięcioletniego Jeremiego Sebastiana i pięcioletnią Weronikę Karlę Konstancję.
Wszystko, co się wydarzyła, ma głęboki sens. Nasze dzieci miały przyjść na świat, miały mieć właśnie tę mamę i tego właśnie ojca. Zawsze z Jasiem tak im mówiliśmy - że one sobie nas wybrały. I to się nie zmieni. Zawsze będziemy ich rodzicami. I zawsze będą miały naszą miłość. Myślę też, że to właśnie jest szacunek do drugiej osoby - pozwolić jej odejść. Pozwolić jej i sobie być szczerym.
Dominika Kulczyk zawsze bardzo chroniła swoje prywatne sprawy. Nawet w szczerym wywiadzie w "Gali" nie mówi nic wprost. Można się jednak domyśleć, do czego odnoszą się jej słowa.
Ja wierzę, że wszystkie rany kiedyś się zabliźnią. Albo inaczej - wiem, że każda potyczka ma jakiś sens. Jestem teraz na etapie, który komuś może się wydać ucieczką w idealizm, ale wszystkim, którzy dali mi "popalić" i każdej sytuacji, która "dała w kość" - jestem wdzięczna.
karo
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Zasłynęła dzięki aferze na koncercie Coldplay. Szok, jak teraz zarabia
Krupa o obecności swojego nazwiska w aktach Epsteina. Modelka się nie certoli
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Zawodnik świętuje 33. urodziny i wspomina o metamorfozie. Schudła 60 kg
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" pokazał, jak przygotowuje wodę dla krów podczas mrozów. Internauci nie wytrzymali
Księżna Mette-Marit nie zostanie królową? Tak próbuje się tłumaczyć ze znajomości z Epsteinem