Kora nie pojechała na pogrzeb byłego męża - Marka Jackowskiego

Piosenkarka nie pojawiła się na pogrzebie byłego męża.

Marek Jackowski, legenda polskiej sceny muzycznej, zmarł w sobotni poranek w swoim domu pod Neapolem z powodu rozległego zawału serca. Pogrzeb zorganizowano w ekspresowym tempie. W niedzielę po południu został pochowany w miasteczku San Marco di Castellabate, gdzie mieszkał z żoną i trzema córkami. Na pogrzebie zabrakło Kory, która nie dała rady dotrzeć na ostatnie pożegnanie byłego męża.

Kora, Marek Jackowski.Kora, Marek Jackowski. East News East News

Piosenkarka w wywiadzie dla radiowej " Trójki " powiedziała:

To jest rozpacz, trudno się z tym pogodzić, wielki smutek. Mnie się zawsze wydawało, że Marek będzie bardzo, bardzo długo żył, bo był optymistą, dobrym człowiekiem. Grałam koncert, dowiedziałam się na dwie godziny przed koncertem, dedykowałam go Markowi.

Kora, Marek Jackowski.Kora, Marek Jackowski. FORUM FORUM

Marek Jackowski i Kora byli małżeństwem przez 13 lat, rozwiedli się w 1984 roku, lecz przez kolejne 24 wspólnie tworzyli zespół "Maanam". Syn pary muzyków, Mateusz zdążył dotrzeć na pogrzeb ojca, jednak jego matce się to nie udało, m.in. ze względów zdrowotnych. Kora przyznała, że jest zszokowana nagłą śmiercią byłego męża i żałuje, że nie uda im się już nic wspólnie stworzyć.

Ta wiadomość spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Trudno się z tym pogodzić, odczuwam wielki smutek. Myśl o tym, że coś jeszcze razem zrobimy przemykała i przez Marka głowę i przez moją - powiedziała Kora w audycji.

Marek Jackowski przez ostatnie lata swojego życia mieszkał we Włoszech, gdzie pracował nad nowym materiałem muzycznym. Za kilka dni miał pojawić się w Polsce na koncertach w Krakowie i Kielcach. Niestety fani nie doczekali jego scenicznych popisów.

Emes

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.