Skolim ogłosił Polakom to tuż przed Wielkanocą. Takie ma ceny na stacji

Skolim chce przyciągnąć kierowców na Wielkanoc, dlatego postanowił zmienić ceny. Internauci są zachwyceni.
Skolim
instagram.com/skolim__, Kapif

Wokalista disco polo i polskiego latino, Skolim, wykorzystując falę swojej popularności, otworzył własną stację benzynową, która ma wyróżniać się wyjątkowo niskimi cenami. Tuż przed świętami wielkanocnymi przedsiębiorca ogłosił w sieci, że w czasie Wielkanocy jego stacja w Czeremsze zaoferuje najtańsze paliwo w Polsce.

Zobacz wideo Niecik poznał Skolima jako "dzieciaka". Są konkurencją?

Skolim obiecuje najtańsze paliwo w Polsce na Wielkanoc

"Mamy najniższe ceny paliw na święta Wielkanocne. Zapraszam do Czeremchy. Tankujcie do pełna. Jak to mówi Babcia SKOLIMA, biznes robi się z ludźmi, a nie na ludziach" - napisał pod filmikiem opublikowanym 2 kwietnia na Instagramie. Według zapowiedzi, benzyna na jego stacji ma kosztować poniżej sześciu złotych za litr, a diesel będzie najtańszy w kraju.

Internauci błyskawicznie zareagowali na wieści wokalisty. Pod jego wpisem zaroiło się od komentarzy. "Idealnie", "Cudowny prezent", "I to jest klasa. Król jest tylko jeden" - czytamy.

Obniżki cen na Wielkanoc są możliwe również dzięki niedawno wprowadzonym zmianom podatkowym. Od 30 marca obowiązuje niższa akcyza - 1239 zł za 1000 litrów benzyny oraz 880 zł za 1000 litrów oleju napędowego. Od 31 marca obowiązuje także obniżona do ośmiu proc. stawka VAT, która będzie obowiązywać do końca kwietnia. Codziennie resort energii publikuje maksymalne ceny paliw, których sprzedaż nie może przekraczać - przekroczenie limitu grozi karą do jednego miliona złotych. Cena maksymalna uwzględnia średnią cenę hurtową paliw w kraju, akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.

Skolim nie ukrywa, że prowadzenie własnej stacji paliw to wyzwanie. "Na szczęście pomaga mi rodzina"

Stacja w Czeremsze jest dla Skolima spełnieniem dziecięcego marzenia. - Zawsze śmiałem się, że żeby mieć super samochody, trzeba mieć własną stację, no i w końcu się udało. Od pół roku prowadzimy ten projekt i przyznam, że to dużo bardziej skomplikowany biznes, niż myślałem - pełno umów, instytucji i formalności. Na szczęście bardzo pomaga mi rodzina - mówił w rozmowie z WP.

Więcej o: