Wojewódzki DOGRYZA Natalii Siwiec: Portugalczycy się jej BOJĄ

Mimo afery Wojewódzki nie wyleciał z "Polityki". Korzysta z tego, wyzłośliwiając się pod adresem "miss Euro".
Natalia Siwiec, Kuba Wojewódzki
fot. AP / kapif

Mimo że Kuba Wojewódzki ma ostatnio niezłe problemy związane z marnymi żartami o Ukrainkach, udało mu się zachować posadę felietonisty w "Polityce". Jak widać ostatnie wydarzenia i krytyka, jaka w związku z nimi spadła na dziennikarza, nie spowodowały, że spuścił z tonu.

W najnowszym wydaniu tygodnika Kuba postanowił zająć się Natalią Siwiec. Złośliwie skomentował nagłą popularność "miss Euro".

Oto prawdziwy i, rzec by się chciało, namacalny sukces naszego Euro. - pisze Wojewódzki. - Pani nazywa się Natalia Siwiec, pojawiła się na meczu Polska-Rosja i została światową gwiazdą. Pani miała na bluzce wielkiego orła i tylko dwie rzeczy większe od niego.
Kobiety i Euro - Natalia Siwiec
Kobiety i Euro - Natalia Siwiecreuters/ap

Nie jesteśmy pewni, gdzie Kuba na tym zdjęciu widzi orła, ale może kształty Siwiec go oślepiły. Autor rubryki "Mea pulpa" odniósł się też do słów Siwiec o gwiazdorze reprezentacji Portugalii:

Szybko też zadeklarowała, że jak będzie chciała, to uwiedzie Cristiano Ronaldo. - napisał Kuba. - W drużynie Portugalii trwają nerwowe konsultacje, co zrobić, żeby jej się nie chciało.

Wygląda na to, że Natalia Siwiec nie będzie miała już zbyt wiele czasu na "wyrywanie" CR7. Wczoraj reprezentacja Portugalii odpadła z turnieju, przegrywając z Hiszpanią w konkursie rzutów karnych. Cristiano nie miał nawet okazji podejść do "jedenastki" - nie ma zatem nawet czego zwalać na biuściastą Polkę.

Jak widać, Wojewódzki nie traci poczucia humoru. Ale chyba wybrał na temat żartów dosyć łatwy cel...

Kobiety i Euro - Natalia Siwiec
FORUM/Krzysztof Jarosz
Zobacz wideo

tommy

Zobacz także:

Okupnik, Gortat, Doda, Woliński... Tak gwiazdy KIBICOWAŁY na Facebooku i Twitterze!

TE zdjęcia woleliby zachować dla siebie. Zobacz, jak ONI fatalnie wyglądali! [CZĘŚĆ 1]

Tak się bawi WARSZAWKA. SZEŚĆ imprez w DWA DNI!

Więcej o: