Angelina Jolie po długim okresie milczenia w końcu wypowiedziała się na temat swojej słynnej nogi, internetowej bohaterki tegorocznej gali Oscarów. W wywiadzie dla "Huffington Post" stwierdziła:
Nie przykładam do tego wszystkiego żadnej wagi. Dla mnie sprawa jest prosta, jako kobieta prezentowałam kreację i nie interesowałam się niczym innym.
Aktorka wzbudziła sporą sensację podczas tegorocznej gali, eksponując fotoreporterom kościstą nogę, wystającą nachalnie z głębokiego rozcięcia czarnej sukienki. W Internecie pojawiło się od razu wiele amatorskich fotomontaży ukazujących prawą nogę aktorki w różnych konwencjach. Efekty były przekomiczne.
Angelina przyznała też, że nie ogląda programów telewizyjnych, ani nie czyta plotek o sobie. Zadeklarowała, że ludzie którymi się otacza, również nie zwracają uwagi na podobne rewelacje.
Nie oglądam tych programów w TV, a jeśli w sieci znajdę coś o sobie, nie klikam w to. A ludzie, którzy mnie otaczają nie rozmawiają o takich rzeczach (śmiech). Coś słyszałam, ale to naprawdę to mnie nie obchodzi.
Zdaje się więc, że prawa noga Angeliny Jolie naprawdę żyje własnym życiem... Macie swój ulubiony fotomontaż?
Wendy
Ania Rusowicz wprost o rozwodzie. "Za wolność zapłaciłam prawie sześć zer"
Tak wygląda mieszkanie Julii Wieniawy. Gdy zobaczycie garderobę, złapiecie się za głowę
Skandaliczne zachowanie Trumpa. Dotykał żonę po pośladkach przy królu. Zdjęcie trafiło do sieci
Kto zyskał, a kto stracił na akcji Łatwoganga? Sukces influencera to nie dzieło przypadku
Takimi słowami Sikorski przywitał się z dziennikarką TV Trwam. Nagranie obiegło sieć
Apel policji ws. śmiertelnego wypadku Łukasza Litewki. Wydano oświadczenie
Znany ksiądz ocenia zbiórkę Łatwoganga. Główczyński: Wielu starszych wciąż myśli, że internet to...
Tak ojciec Poczobuta dowiedział się o uwolnieniu syna. "Padnę przed nim na kolana i ucałuję go w rękę"
Cztery słowa Trumpa wystarczyły. Król Karol III i królowa Camilla zaczęli chichotać