Christina Aguilera tłumaczy się z wpadki na scenie

Jak się okazuje, czerwone strużki na nogach artystki to wcale nie była krew, a jedynie... rozpuszczony samoopalacz!

Wszyscy, którzy zobaczyli zdjęcia Christiny Aguilery z pogrzebu legendarnej soulowej artystki, Etty James, sądzili, że wokalistce przydarzyło się coś okropnego - dostała okresu na scenie. Czerwone strużki spływające po jej nogach natychmiast skojarzyły się z krwią i wiele kobiet na całym świecie współczuło Aguilerze tej nieprzyjemnej wpadki, którą oglądały w telewizji miliony.

Tymczasem, jak się okazuje, to wcale nie była krew! Redaktorzy "OK!Magazine" dotarli do znajomych piosenkarki, którzy powiedzieli, że po nogach Aguilery spłynął... rozpuszczony samoopalacz.

Śpiewała prosto z serca, z całych sił. To była ceremonia pożegnalna jej wielkiej idolki, była bardzo zdenerwowana. Możliwość zaśpiewania w takim momencie napawała ją dumą, jednocześnie jednak bardzo się stresowała. Przez to samoopalacz na jej nogach po prostu spłynął. To był tylko pot!

Nauczka dla Christiny i jej fanek - z samoopalaczem nie należy przesadzać.

Co o tym sądzicie?

Zobacz także:

Koszmar Aguilery na scenie

Kelly Osbourne i Christina Aguilera. Czemu one się tak nie znoszą?

Christina Aguilera kończy dziś 31 lat. Zobacz, jak się zmieniała!

Więcej o: