Serial "Wojna zastępcza" zadebiutował w TVP 8 marca. Jego akcja rozpoczyna się w 1991 roku. Dowodzący armią rosyjską planują ukraść, a następnie sprzedać dwie głowice jądrowe. W tym samym czasie przedstawione są losy młodych bohaterów, którzy zostali zrekrutowani do nowego programu szkoleniowego służby wywiadowczej. Jak możemy przeczytać na stronie vod.tvp.pl, TVP opisuje 'Wojnę zastępczą" jako "serial sensacyjno-szpiegowski oparty na faktach".
Szerokim echem w mediach odbił się wywiad byłego oficera Agencji Wywiadu ppłk. Marcina Falińskiego z "Rzeczpospolitą" na temat "Wojny zastępczej". - Serial ośmiesza funkcjonariuszy polskich służb specjalnych, pokazuje ich wręcz jako głupków - stwierdził w rozmowie. Faliński powiedział również, że jego zdaniem w produkcji "pokazana jest karykatura szkolenia".
- Moim zdaniem ten serial to jedna wielka dezinformacja i inspiracja. Jest bardzo prorosyjski, a wręcz antypolski. Powiem wprost: moim zdaniem jest szkodliwy dla bezpieczeństwa państwa. Powinien zostać zdjęty z anteny, a decydenci, którzy go wprowadzili i w ogóle dopuścili do realizacji, powinni podlegać rozpracowaniu służb kontrwywiadowczych i antykorupcyjnych. Podkreślę, serialu w telewizji publicznej! - mówił.
Portal Wirtualnemedia.pl poprosił Telewizję Polską o odniesienie się do zarzutów stawianych przez ppłk. Marcina Falińskiego. "Telewizja Polska podkreśla, że serial 'Wojna zastępcza' jest fikcją fabularną inspirowaną historią, a nie dokumentem ani rekonstrukcją działań służb specjalnych. Produkcja została przygotowana jako opowieść dramatyczna, w której elementy kreacji artystycznej i napięcia fabularnego są naturalnym środkiem narracji, a nie próbą wiernego odwzorowania procedur operacyjnych" - przekazał publiczny nadawca w oświadczeniu.
"Twórcy konsultowali wybrane wątki historyczne, jednak serial nie aspiruje do roli materiału edukacyjnego i nie powinien być interpretowany jako opis rzeczywistych mechanizmów funkcjonowania państwa. Jednocześnie zdecydowanie odrzucamy sugestie, jakoby celem produkcji było promowanie jakiejkolwiek narracji politycznej sprzecznej z polską racją stanu" - czytamy w dalszej części oświadczenia.
W jedną z głównych ról w serialu wciela się Mateusz Więcławek. - Pierwsze, co mnie przekonało, to fakt, że ten serial wydawał mi się gwarancją przygody. Scenariusz był dosyć obszerny, a wcześniej nie miałem okazji poprowadzić postaci na przestrzeni aż 13 odcinków, dlatego taka możliwość bardzo mnie ucieszyła. Później poznałem obsadę - mówił aktor o udziale w "Wojnie zastępczej" w rozmowie z Interią. W produkcji grają także m.in. Waleria Gorobets, Piotr Witkowski, Karol Bernacki, Paulina Gałązka, Mariusz Bonaszewski, Mirosław Haniszewski, Adam Wietrzyński oraz Cezary Żak.
Nie pałac ani nie apartament. Tak naprawdę wygląda dom Donalda Tuska
"Otworzyłem oczy, gdy auto było w rowie". Kierowca po raz pierwszy zabrał głos po śmierci Łukasza Litewki
Królikowski pokazał się publicznie pierwszy raz od czasu rozwodu. Tak się zachowywał
Kulisy zmian w "halo tu polsat". "Cichopek źle wypadła w badaniach"
Czwórka dzieci, pies na kolanach, a Hyży prowadzi i nagrywa relację. "To nie tylko kwestia łamania przepisów"
To Karol Nawrocki wcina na śniadanie. Kucharz wygadał się, co dla niego przygotowuje
Bliżej jej do Kwaśniewskiej niż do Dudy, ale Nawrocka buduje własny styl. To był rok przełomu
Po obejrzeniu tego programu zaczęłam robić porządki na strychu i w piwnicy. Znalazłam skarby warte konkretne pieniądze
Amy Schumer schudła 23 kg i pokazała efekty przemiany. "Nigdy nie sądziłam, że nadejdą takie dni"