Beyonce i Jay-Z terroryzują szpital - skonfiskowali pracownikom telefony i odcięli rodziców od dzieci!

Blue Carter przyszła na świat i... zamieszała swoim rodzicom w głowie. Jak donosi Daily News, na prośbę Jay'a-Z i Beyonce zamknięto całe piętro szpitala. Wszystkie kamery zostały zaklejone, a pracownikom skonfiskowano telefony. Nikt nie może tam wejść! Nawet... rodzice, którzy chcieliby zobaczyć swoje nowonarodzone dzieci.

Ostrożności nigdy za wiele. Według Beyonce ochroniarze przechadzający się po korytarzu szpitala to za mało. Przed zainteresowaniem mediów należy się bronić na wszystkie możliwe sposoby - wiadomo przecież, ile w tej chwili jest warte choćby jedno zdjęcie Blue Ivy Carter.

Jednak gdy nawet rodzice nie mają prawa zobaczyć swoich dzieci, sytuacja zaczyna się robić poważna... Pojawiają się pierwsze zbulwersowane wpisy. Oto jeden z nich, napisany członka rodziny jednej z pokrzywdzonych matek na Facebooku:

Przepraszam za język, ale Beyonce, Jay-Z i cały szpital mogą się pier***ić. Moja kuzynka urodziła bliźniaczki sześć tygodni przed terminem. Przebywają na oddziale, gdzie zajmują się nimi lekarze, by mogły jak najszybciej wrócić do domu. Matka i ojciec nie mogą nawet ich zobaczyć, bo Beyonce i Jay-Z z błogosławieństwem szpitala zamknęli całe skrzydło.

Bee i Jay-Z podobno traktują szpital tak, jakby był ich własnością. Skoro jednak tak bardzo bali się o swoją prywatność - dlaczego nie zdecydowali się, aby wokalistka urodziła np. w domu? Jay'a-Z stać przecież na wynajęcie lekarzy... Ten jednak wyznał, skąd wzięła się jego panika. Muzyk stworzył na cześć swojej córki piosenkę Glory. W utworze zdradził, że bał się o życie Blue Ivy Carter, gdyż Beyonce była już wcześniej w ciąży poroniła.

Co o tym sądzicie?

Zobacz także:

Gwiazdy pogratulowały Beyonce narodzin córeczki. Które?

Beyonce chce urodzić wystrojona w najlepsze ciuchy i w peruce!

Czego słucha Beyonce? TOP 10 ulubionych kawałków gwiazdy!

Więcej o: