Martyna Wojciechowska szczęśliwie wróciła wczoraj do Polski. Przypominamy, że w połowie grudnia dziennikarka wyruszyła na Antarktydę, by zdobyć szczyt Vinsona. Podróżniczka bez większych problemów weszła na szczyt, ale problem pojawił się, gdy trzeba było z niego zejść. Na początku stycznia media donosiły, że dziennikarka jest uwięziona w namiocie, znajdującym się na wysokości 4 tysięcy metrów. Martyna przez trzy dni siedziała w namiocie, a wokół niej szalała ostra burza śnieżna.
Temperatura sięgała 40 stopni poniżej zera. Całe szczęście Martyna Wojciechowska wydostała się jakoś z namiotu i zeszła na dół. Jak podaje "SE", wczoraj dziennikarka wróciła do Polski i wreszcie spotkała się ze swoją 9-miesięczną córeczką.
Oj będzie mamusia miała co opowiadać swojej córce za kilka lat.
Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" zdradził, ile zebrał do puszki WOŚP. "Jak za jeden dzień, to chyba dobrze"
Czerwik i Sierpiński oceniają kreacje z Grammy 2026. "Jak na nią, to po prostu bida"
Prezes Republiki wygrał w sądzie z TVN. Stacja wydała oświadczenie
Gwiazdy podczas Grammy uderzyły w Trumpa i ICE. Były owacje na stojąco
Internauci zagotowali się po "The Voice Senior". Oberwało się Jeżowskiej
Emocjonalny wpis Pawła Małaszyńskiego. "Dwa lata temu umarł uśmiech"
Paskowy TVN zażartował ze zdjęcia polityka. "Polska 2050 ma nową szefową, Hołownia..."
Hołownia ogłasza na Instagramie: Dojrzałem do poważnej decyzji. Jego wpis wywołał sporo emocji
Fani grzmią po koncercie Ryszarda Rynkowskiego. Tego żądają od organizatorów