Marta Wiśniewska miała być największą gwiazdą drugiej edycji show Dwójki. Producenci liczyli na ostrą wymianę zdań pomiędzy nią a Dodą , co podgrzałoby atmosferę programu. Niestety Mandaryna nie zgodziła się na występ w "GTnL", ponieważ twórcy show nie chcieli spełnić jej żądań. Piosenkarka domagała się, aby w jej kontrakcie było zapisane, że zostanie w programie do szóstego odcinka!
Taki zapis oznaczałby, że gdyby Marta nie dostała od widzów wystarczającej ilości głosów, producenci musieliby zmanipulować wyniki głosowania i wyrzucić z programu osobę, która zebrała więcej głosów, niż Wiśniewska. Byłoby to oczywiście oszustwo. Do tego Marta miałaby zagwarantowane wynagrodzenie za sześć odcinków.
Nic więc dziwnego, że producenci dali sobie spokój z Mandaryną ...
Marcin Rogacewicz padł na kolana przed Agnieszką Kaczorowską. "Powiedziałam tak"
Andrzej z Plutycz podjął już decyzję. Szykuje się nowa inwestycja
Olga Frycz urodziła! Zdradziła imię malucha
Marta Nawrocka nie chce już dłużej czekać. W działaniu ma wsparcie syna
Edward Linde-Lubaszenko nie chciał spisywać testamentu. Zależało mu tylko na jednym
Dekadę temu zwyciężyła w "MasterChef Junior". Teraz pokazała, jak szykuje się do ślubu
Tak mieszkają Boczarska i Banasiuk. Spójrzcie na pstrokaty sufit z czerwonymi łańcuchami
Kubacki wystąpił w "Dzień dobry TVN" i nagle stało się to. Jego córki zrobiły show
Maja Włoszczowska potwierdziła rozstanie z partnerem. Powód zaskakuje