Więcej informacji i ciekawostek z życia gwiazd znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Mieszkanie w bloku nie zawsze jest komfortowe. Problemy pojawiają się chociażby wtedy, gdy nie mamy szczęścia do najbliższych sąsiadów. Doda na swoim InstaStories bardzo narzeka na lokatorów swojego budynku. Kupili oni psa, który całymi daniami szczeka i wyje.
Instagram Dody jest wyjątkowo popularny. Jej profil obserwuje aż 1,2 mln użytkowników. Piosenkarka udostępnia bardzo różne posty. Niektóre dotyczą jej trasy koncertowej inne prywatnego życia. Gwiazda chętnie wykorzystuje media społecznościowe, by przybliżyć fanom swoją codzienność. Teraz na InstaStories pożaliła się problemem, jaki ma od dłuższego czasu z sąsiadami. Mówi, że kupili psa, który jest całymi godzinami sam w domu i na okrągło szczeka i wyje.
Pamiętacie, jak mówiłam, że sąsiedzi kupili małego pieska, który cały czas wyje i nie można spać w nocy? Teraz ten pies urósł, oni wyjechali gdzieś na całą niedzielę, a on wyje coraz głośniej.
W kolejnym filmiku wokalistka podkreśla, że nie obwinia psa, tylko ich właścicieli, którzy są skrajnie nieodpowiedzialni.
Nie rozumiem, po co kupować psa do bloku, jeżeli potem całymi dniami nie ma Cię w domu. Oczywiście rozumiem, że są takie sytuacje, że trzeba tego psa zostawić, ale nie cały czas. To nie świadczy źle o zwierzaku tylko o jego właścicielach. Żeby było ciekawiej, on jest nad moją sypialnią.
Piosenkarka zwróciła uwagę na ważny problem. Niestety wielu ludzi zapomina, że zakup zwierzęcia wiąże się również z zobowiązaniem do odpowiedzialności.
Szokujące słowa Woydyłło o Świątek. Psycholog: Przekroczenie granic
Spojrzała na najnowszą stylizację Nawrockiej. "Subtelnie podkreśla rolę gospodyni"
Flagowy okręt Polsatu tonie? "Taniec z gwiazdami" ma problem, którego nie da się dłużej ignorować
Był uzależniony od alkoholu i pornografii. Pomógł mu Bóg. "Jedno zdanie uratowało mi życie"
Kolejna rewolucja w Polsacie. Po 15 latach z anteny znika "dziecko" Solorza
Miała śmiertelnie potrącić Polkę przed klubem w Londynie, a teraz stanęła przed sądem. Wiadomo, co się wydarzyło
Klaudia El Dursi otworzyła drzwi do swojej willi. Czaruje fanów "beżowym królestwem"
Kiedy pierwszy raz zabił, miał 17 lat. "Wampir z Krakowa" twierdził, że "zadawanie bólu jest dziełem sztuki"
Aleksandra Sarna: Pokazywali mnie palcem na ulicy i mówili: O, to ta gruba z "Rozmów w toku"