• Link został skopiowany

Sinead O'Connor poinstruowała dzieci, co mają robić na wypadek jej śmierci. Pierwszy telefon nie na numer alarmowy

Sinead O'Connor zmarła w wieku 56 lat. Wiele lat temu poinformowała swoje dzieci, jak miały się zachować w przypadku jej śmierci. Przed wołaniem o pomoc musiały wykonać jeszcze jeden telefon.
Sinead O'Connor przygotowała dzieci na wypadek swojej śmierci. Poinstruowała, co mają zrobić
Fot. Screen/ Facebbok/ Sinead O'Connor/ AP Photo

Sinead O'Connor zmarła nagle w wieku 56 lat. Przyczyna jej śmierci nadal pozostaje nieznana. Jak się okazało, gwiazda wiedziała, jak jej bliscy muszą postąpić w przypadku niespodziewanej śmierci. Lata temu dała dzieciom wskazówki. Chciała, aby jej muzyka była chroniona nawet po jej odejściu.

Zobacz wideo Hity muzyczne, które mogły nie istnieć. Wśród nich "Billie Jean", "Nothing Else Matters", czy "Smells Like Teen Spirit" [MUSIMY O TYM POGADAĆ]

Piosenkarka przygotowała dzieci na wypadek swojej śmierci. Poinstruowała, co mają zrobić

Sinead O'Connor opowiedziała o swoim planie w wywiadzie dla magazynu "People" w 2021 roku. Irlandzka piosenkarka i autorka tekstów podkreśliła wówczas, jakie znaczenie ma dla niej ochrona muzyki i płynących z niej finansów po jej śmierci. Wyznała, że poinformowała swoje pociechy już w młodym wieku, jak mają postąpić w nagłej sytuacji. Dla wielu wytwórni płytowych artyści są bardziej wartościowi po śmierci. Podała przykład rapera Tupaca, który po odejściu "wydał" więcej płyt, niż za życia. Uznała, że postępowanie firm z tej branży jest obrzydliwe.

Sinead O'Connor
Sinead O'ConnorFot. AP

"Dlatego zawsze instruowałam moje dzieci, od czasu gdy były małe: Jeśli jutro twoja matka umrze, zanim zadzwonisz pod 911, zadzwoń do księgowego i upewnij się, że wytwórnie płytowe nie zaczną wydawać moich płyt i powiedzą, gdzie podziały się za to pieniądze" - mówiła O'Connor w wywiadzie. Temat pojawił się, gdy Sinead dowiedziała się, jak wytwórnie płytowe czerpały zyski z muzyki Prince'a po jego śmierci.

Sinead O'Connor chciała zabezpieczyć swoją muzykę w przypadku śmierci

Sinead O'Connor była w szoku, gdy dowiedziała się, że część muzyki Prince'a została wydana po jego śmierci. Artysta nie miał wpływu na to, kto dysponuje jego dorobkiem. "Każdy z nas, muzyków, ma piosenki, których się wstydzi. Nie chcemy, aby ktokolwiek je usłyszał. Prince wydał każdą piosenkę, którą kiedykolwiek nagrał. (...) On naprawdę nie chciał, aby te wszystkie utwory zostały wydane. I nie mogę znieść tego, że ludzie gwałcą jego dorobek" - wyznała w wywiadzie. Dodała, że gdyby Prince wiedział, co obecnie dzieje się z jego muzyką, "przewróciłby się w grobie". Chciała uniknąć takiego losu dla siebie.

Sinead O'Connor
Sinead O'Connorfot. Agencja Gazeta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

  • Link został skopiowany
Więcej o: