Więcej informacji i ciekawostek z życia gwiazd znajdziesz w tekstach na stronie głównej Gazeta.pl.
Enrique Iglesias i Anna Kurnikowa od ponad dwudziestu lat są parą. Stronią od mediów i udzielania wywiadów, jednak dzięki mediom społecznościowym fani mogą o ich życiu nieco się dowiedzieć. Teraz tenisistka udostępniła zdjęcie z ukochanym z okazji jego urodzin.
Para wspólnie wychowuje trójkę dzieci. W 2017 roku na świat przyszły bliźniaki - syn Nicholas i córka Lucy. Natomiast w 2020 roku urodziła się ich siostra Mary. Anna Kurnikowa pokazała teraz na Instagramie zdjęcie, na którym widzimy ją i Enrique w otoczeniu ukochanych pociech. Fotografia została udostępniona z okazji 47. urodzin piosenkarza.
Wszystkiego najlepszego dla najbardziej niesamowitego taty. Bardzo cię kochamy!
Pod postem pojawiła się masa komentarzy. Internauci są zachwyceni rozczulającym zdjęciem i dołączają się do składanych życzeń.
To jest dokładnie to, co dzisiaj zrobi mój dzień.
Najlepsze urodzinowe zdjęcia, jakie widziałem.
Wszystkie najlepszego dla ciebie Enrique i całej twojej rodziny. Wyglądacie przepięknie.
Anna Kurnikowa poznała Enrique na planie teledysku do piosenki "Escape". W 2001 roku para zaczęła się spotykać. Natomiast w 2019 r. w pojawiły się plotki, że zakochani wzięli ślub. Ci jednak do tej pory tych doniesień nie potwierdzili.
Ten występ wywołał poruszenie wśród widzów "The Voice Senior". Komentarze mówią same za siebie
Rynkowski nagle zszedł ze sceny w trakcie koncertu. Organizator: Jest pod naszą opieką
Gawryluk ujawniła nieznane informacje nt. stanu zdrowia Hołowni. "Przeżywał kryzys"
Internauci zagotowali się po "The Voice Senior". Oberwało się Jeżowskiej
Szymon Hołownia świętuje dziesiątą rocznicę ślubu. "To była miłość od drugiego wejrzenia"
Piaseczny z tym problemem zmaga się od lat. Takiej szczerości nikt się nie spodziewał
Mariusz Szczygieł trzeci raz studiuje ten sam kierunek. Wyjawił powód
Zenek Martyniuk zareagował na wywiad Faustyny. Takiego zachowania nikt się nie spodziewał
Doda wspomniała o Rozenek podczas transmisji. "Nawet się ze mną nie przywitała"