Więcej artykułów ze świata show-biznesu znajdziesz na Gazeta.pl.
Dzieci Anny Przybylskiej i Jarosława Bieniuka od dawna budzą duże zainteresowanie w świecie show-biznesu. Najbardziej znana jest Oliwia Bieniuk, która zamierza iść w ślady mamy, a ostatnio wzięła udział w programie "Taniec z Gwiazdami". Para doczekała się także dwóch synów: Jasia, który w tym roku skończy dziewięć lat i Szymona.
Starszy syn Anny Przybylskiej i Jarosława Bieniuka świętuje właśnie 16. urodziny. Z tej okazji dumny ojciec pochwalił się zdjęciem syna i złożył mu życzenia na Instagramie.
Dzisiaj 16 lat kończy mój "najstarszy". Sto lat synku! Spełniaj marzenia, dąż do celów, kochaj i bądź kochany. Jestem - napisał Bieniuk.
Słowa byłego piłkarza chwytają za serce. Po śmierci Anny Przybylskiej Jarosław Bieniuk musiał sprostać wyzwaniu samodzielnego rodzicielstwa. Patrząc na dzieci pary, świetnie wywiązał się z tego zdania. Pod jego nowym postem posypały się pozytywne komentarze. Internauci dostrzegają w chłopcu jego mamę.
Fajny chłopak! Wszystkiego najlepszego.
Cała Ania!
Najpiękniejsze jest "jestem" na końcu. Warte więcej niż tysiąc słów - czytamy.
Szymon Bieniuk, podobnie jak jego starsza siostra, jest aktywny w mediach społecznościowych. Z jego konta na Instagramie można wywnioskować, że uwielbia dwie rzeczy: snowboard i swoją rodzinę. Nie brakuje zdjęć całej ekipy Bieniuków oraz kadru tylko z Oliwią.
"Gotowałam" z Lewandowską. Kazała mi pokroić pomidory i dodać cebulę. Tu zaczęły sie kłopoty
Współpraca Sanah z marką piwa wywołała burzę. Śpiewak: Okazała się chciwa i bezwzględna
Tak mieszkają Urbańska i Józefowicz. Wnętrza jak z innej epoki to dopiero początek
Przełom ws. Łukasza P. Sąd będzie musiał podjąć ważną decyzję ws. męża Peretti
Nie żyje Irena Dudzińska. Wiadomo, kiedy odbędzie się pogrzeb cenionej aktorki
Zagrała Angelę w "Psach" i zniknęła. Ten dramat zmienił całe jej życie
Michał Wiśniewski wprost o przyszłości z Mandaryną. "Niczego sobie nie obiecujemy"
Brzozowski zaprosił Kurskich na ślub, ale odmówili. Wiadomo, co się stało
Wystarczył jeden kadr i wybuchła burza. Rzecznik Madonny musiał się tłumaczyć. Poszło o... Trumpa