Andrzej Kopiczyński z trzeciego małżeństwa z Ewą Żukowską doczekał się córki Katarzyny. Po zakończeniu związku aktor, znany z roli w "Czterdziestolatku", związał się z Moniką Dzienisiewicz-Olbrychską. Córka aktora otworzyła się na ten temat w rozmowie z Polskim Radiem RDC. Kobieta zarzuciła Dzienisiewicz-Olbrychskiej, że działała na niekorzyść jej ojca. Dodatkowo stwierdziła, że jej syn, Rafał Olbrychski, uniemożliwił odzyskanie części przedmiotów po Kopiczyńskim. Sam Olbrychski odwołał się do tych słów.
Kopiczyńska stwierdziła, że nie mogła odzyskać rzeczy po swoim ojcu. Na drodze miał stanąć jej Rafał Olbrychski. - Myślałam, że nie będzie problemu, umówimy się i podjadę. Zobaczę, jakie rzeczy taty zostały i będę mogła coś wziąć. Okazało się, że to niemożliwe. (...) Dostałam odpowiedź wprost, że nie będziemy się spotykać w domu na Muzycznej, bo ja do niego nie wejdę. Dom jest wyłączną własnością jego mamy. Jeśli chcę jakieś przedmioty po tacie, to on mi je spakuje. (...) Dla mnie to jest niewiarygodne. To są rzeczy, które się nie mieszczą w głowie. Nie pogodziłam się z tym do dziś - stwierdziła.
Rafał Olbrychski zrzekł się części majątku. Po słowach Kopiczyńskiej przesłał oświadczenie do redakcji o2.pl. Odpowiedział na komentarz kobiety. Nie szczędził słów. "Pani Katarzyna, początkowo z wyboru jej matki (Ewy Żukowskiej - przyp. red.), a potem już własnego, praktycznie nie istniała w życiu Andrzeja Kopiczyńskiego. Przedstawiona przez nią opowieść o jej relacji, kontaktach i wspólnych wakacjach to w 99 proc. czysta fantazja. Spędziłem dzieciństwo i młodość, mieszkając pod jednym dachem i będąc wychowywanym przez tego fantastycznego człowieka - wyznał.
Zdaniem Rafała Olbrychskiego, to córka "nie była zainteresowana" kontaktem i nie wspierała Andrzeja Kopiczyńskiego w chorobie. "Cały ciężar opieki i walki o niego pozostawał na barkach mojej mamy. To ona wzięła na siebie nadludzki wysiłek zmagania się z chorobą ukochanego męża, do końca swojego życia. Zapewniła mu opiekę i ciepło, nie zgadzając się na oddanie go do domu opieki" - podkreślił.
Olbrychski na koniec dodał również, że wszystkie decyzje dotyczące majątku Andrzeja Kopiczyńskiego były podejmowane na długo przed jego zachorowaniem na Alzheimera. "Wszystkie decyzje finansowe Andrzeja i mojej mamy były podejmowane tylko przez nich, na długo przed chorobą Andrzeja. Nie miałem, nie mam i nie będę miał w tym żadnego udziału. Wszelkie oskarżenia i insynuacje, kierowane pod adresem mojej rodziny uważam za wysoce niemoralne i nie wyrażam na nie zgody" - wyznał w komunikacie dla o2.pl. Co sądzicie?
Ciary żenady od pierwszych minut wyborów Miss Polski 2026. Czy cofnęłam się do lat 90.?
Aleksandra Sarna: Pokazywali mnie palcem na ulicy i mówili: O, to ta gruba z "Rozmów w toku"
Tak dziś wygląda "Pan Lotto". 79-letniego Ryszarda Rembiszewskiego trudno rozpoznać na nowych zdjęciach
Joanna Kulig zagra Britney Spears. Do sieci trafił pierwszy kadr
Czubówna nigdy nie wyszła za mąż. To było dla niej życiowym priorytetem
Tak wyglądał huczny ślub Rafała Brzozowskiego. Na liście gości znane osobistości
Wystąpił na Pol'and'Rock i był w szoku. "Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego"
Helena Englert wystąpiła na Męskim Graniu. W komentarzach wrze
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"