Legenda polskiej estrady, Irena Santor, pojawiła się ostatnio na pokazie mody Doroty Goldpoint. Artystka, która ma 91 lat, od zawsze przyciąga uwagę swoim stylem i energią. Na wydarzeniu zachwyciła jasną kreacją i wdziękiem, a po pokazie zgodziła się udzielić kilku wywiadów. W jednej z rozmów Santor opowiedziała o tym, jak muzyka wpływa na jej życie.
- Muzyka mnie bardzo uskrzydla, tak namiętnie. Ona jest esencją mojego życia. Umiem słuchać muzyki, bo nie każdy to potrafi. Umiem docenić muzykę i cieszę się, że potrafię czerpać z niej radość - powiedziała "Faktowi".
Jednak w dalszej części wywiadu wokalistka nie szczędziła krytyki popularnemu gatunkowi, jakim jest disco polo. - Ja słucham prawie wszystkiego, ale najbardziej jednak nie lubię tego, co jest takie pospolite. Przepraszam, że to nazwę, dobrze? Chodzi o disco polo. Nie cierpię, nie cierpię! Nie cierpię, jak ktoś mówi, że jest kompozytorem, bo napisał trzy nuty. Do tego dochodzi plum, plum, plum. I to jest muzyka? Nie cierpię - wyznała.
Santor podkreśliła przy tym, że dla niej muzyka to nie tylko forma rozrywki, ale również sztuka wymagająca wiedzy, szacunku i umiejętności. - Uważam, że muzyka zasłużyła sobie na więcej szacunku. Trzeba ją szanować i trzeba się trochę o tej muzyce dowiedzieć. Najlepiej trochę się nauczyć i wtedy można z tej radości do muzyki czerpać radość i odwrotnie - taką muzyką dawać radość innym - podsumowała.
W 2000 roku po wykonaniu mammografii, Irena Santor dowiedziała się, że choruje na nowotwór. W wywiadzie dla "Wprost" opisała, jak zareagowała na diagnozę. - Pobiegłam (do Centrum Onkologii - red.), ale najpierw się przeraziłam. Tak dokumentnie! To nie był spokój. W potwornym szale pobiegłam do lekarzy i krzyczałam: Wyciąć! Wszystko wyciąć! - wspominała.
Z czasem jej podejście do choroby uległo jednak zmianie. - A potem? Przyszło opamiętanie. Zaczął się smutek, niepewność. Czy to się uda? Czy to się da wyleczyć? Na szczęście byli lekarze. Ich opieka, wsparcie pomagały mi. Powoli wlewały we mnie pewność, że musi być ok. Chociaż często powtarzałam sobie: Boże mój, jak ja bym nie chciała, żeby to piękne życie skończyło się tak szybko! - dodała. Santor przeszła później operację, i nie musiała poddawać się chemioterapii, co pozwoliło jej zachować zdrowie i cieszyć się życiem.
Ostatnia premiera Jana Frycza. Na czerwonym dywanie pozował z żoną
Matylda Damięcka zareagowała na śmierć Jana Frycza. Poruszająca grafika
Pola Wiśniewska: Masz być cicha i niewidzialna. Od kobiet po rozstaniu oczekuje się cierpienia, które nikomu nie przeszkadza
Gozdyra nie wytrzymała i starła się z dziennikarzem na wizji. "Nie drzyj się"
Nowe ustalenia ws. śmierci Hayden Panettiere. Wiadomo, co wykluczyła policja
To była zwyczajna rodzina - a przynajmniej tak się wydawało. W piwnicy znaleziono ciała dzieci
Tak brzmiał ostatni wpis Panettiere. Dodała do niego zdjęcie
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"
Hayden Panettiere nie żyje. Amerykańska gwiazda miała 36 lat