Urszula Dudziak to jedna z najwybitniejszych wokalistek jazzowych w Polsce, której talent doceniono także za granicą. W 1964 roku artystka rozpoczęła współpracę z kompozytorem Michałem Urbaniakiem i ich relacja wykroczyła daleko poza układ zawodowy. W 1967 roku para stanęła na ślubnym kobiercu, a niedługo potem wyjechała za ocean, aby rozwijać swoją karierę w Stanach Zjednoczonych. Artystka była przez 20 lat żoną Urbaniaka, para doczekała się narodzin dwóch córek: Katarzyny i Miki. Dudziak była jednak zdradzana przez swojego partnera, o czym dowiedziała się przez przypadek. Mąż zostawił ją dla aktorki Liliany Głąbczyńskiej-Komorowskiej. Dudziak jest dziś jej wdzięczna.
Urszula Dudziak przesłuchując przypadkowo znalezioną kasetę magnetofonową, poznała przykrą prawdę na temat swojego partnera. - Mój mąż wyznawał wróżce, że jest dziko zakochany i nie wie, co zrobić ze swoją starą żoną! Stara żona?! To było dla mnie jak trzęsienie ziemi! Nie od razu przyznał się do romansu z aktorką Lilianą Komorowską. Próbowaliśmy ratować 20-letnie małżeństwo, nie wyszło. W końcu spakował rzeczy i zniknął - wyznała w wywiadzie dla "Twojego Stylu". Kiedy artystka dowiedziała się o zdradzie, cały jej świat runął. Była przerażona tym, w jakiej znalazła się sytuacji. - Tonęłam w rozpaczy i lęku, że bez niego sobie nie poradzę. Zagubiona, porzucona wokalistka z Polski ze zdruzgotanym sercem i dwójką małych dzieci - tak o sobie myślałam. Nawet nie umiałam go winić, bo gdy patrzyłam na Lilianę, która grała w amerykańskim serialu "As The World Turns", nie mogłam oderwać od niej oczu. Z zachwytu. Miałam pretensję do siebie, że jej nie dorównuję - dodała w rozmowie z magazynem.
W najnowszym wywiadzie dla "Forbes Women" Dudziak przyznała, że z perspektywy czasu było to najlepsze, co mogło się zdarzyć. Bolesny przewrót w życiu pomógł jej na nowo zdefiniować siebie.
To była moja najlepsza szkoła życia. Przeszłam przez coś, co przemieliło mnie całkowicie i wywróciło moje życie do góry nogami. Jestem wdzięczna pani Komorowskiej, że pojawiła się w naszym życiu i zabrała Michała.
- Gdyby nie to, prawdopodobnie nigdy nie zdecydowałabym się od niego odejść. Tkwiłabym dalej w tej relacji, pełnej samokrytyki i braku wiary w siebie - wyznała Dudziak.
W rozmowie z "Forbes Women" Urszula Dudziak opowiedziała, jak wyglądały jej pierwsze tygodnie po rozstaniu. Przyznała, że robiła, co tylko mogła, aby wiązać koniec z końcem. - Pierwszy krok to było podjęcie pracy. Przez pół roku, by utrzymać siebie i córki, sprzedawałam rosyjskie wzmacniacze do gitar. Totalne badziewie, ale dawało mi to poczucie, że jestem w stanie sama coś zrobić. Zarabiałam tygodniowo 250 dolarów, a mieszkanie kosztowało tysiąc dolarów miesięcznie. W weekendy jeździłam do polskiej dzielnicy i tam namawiałam ludzi na podpisanie umów na zagraniczne połączenia telefoniczne, wieczorami z kolei kelnerowałam dorywczo w firmie cateringowej - opowiedziała. Dziś wokalistka jest w szczęśliwym związku z Bogdanem Tłomińskim, kapitanem żeglugi wielkiej, którego po raz pierwszy zobaczyła... na zdjęciu podczas wizyty u znajomych na wsi pod Siedlcami. "Patrz Ula, kapitan Bogdan" - usłyszała od koleżanki Dudziak, po czym zakochała się po uszy. Choć nie jest żadną tajemnicą, że mężczyzna jest młodszy od swojej wybranki, artystka nie znosi pytań o różnicę wieku. - Nikt nie ma śmiałości powiedzieć mi cokolwiek na ten temat, bo ja to zaraz zmiatam z powierzchni ziemi. Nie lubię takich pytań, bo już w samym pytaniu jest takie ambiwalentne nastawienie, którego nie lubię - mówiła w rozmowie ze Światem Gwiazd.
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"
Ekspertka bez litości dla stylizacji Marty Nawrockiej. "Sprawdziłaby się podczas przygotowywania niedzielnego obiadu"
Nie żyje Joanna Rawik. Wybitna artystka była legendą polskiej estrady
Kosztowny koszmar Kajry. Pierścionek za ponad 350 tys. zł przepadł bez śladu
Córka Mandaryny i Wiśniewskiego rosła na oczach Polaków. Padły gorzkie słowa. "Chcieli mnie poniżyć"
Anna Guzik schudła 15 kg. Wykluczyła z diety tylko trzy produkty
Zalali Wieniawę komentarzami. Jednogłośnie ocenili jej występ z Bocellim
Wieniawa i Bocelli zaśpiewali na jednej scenie. Wiemy, jak poradziła sobie artystka. "Nie dała się zbić z tropu"
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie